Posłanka PiS przerobiła słowa hymnu i wplotła w nie Nawrockiego. Prawnik krótko!

2026-11-03 19:16

Wciąż głośno jest o zamieszaniu, które powstało wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sytuacja była na tyle poważna, że prezydent Karol Nawrocki zdecydował nawet o zmianie planów i zawrócił do Polski, zamiast kontynuować podróż do Senegalu. Posłanka PiS Anna Krupka chcąc okazać wsparcie prezydentowi wrzuciła do sieci zmieniony fragment hymnu. Oczywiście, jej działanie zostało zauważone. Wpis wykasowała, ale w sieci... nic nie ginie.

Anna Krupka
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Krupka nawiązując do wydarzeń sprzed gmachu Trybunału Konstytucyjnego i tego, że Karol Nawrocki zawrócił do Polski, gdy dowiedział się o tym, co dzieje się wokół TK, opublikowała zmieniony fragment hymnu.

Chcąc wyrazić swoje poparcie dla prezydenta, posłanka Anna Krupka zamieściła na platformie X zmodyfikowany fragment „Mazurka Dąbrowskiego”. W opublikowanie przez nią wersji słowa polskiego hymnu odwoływały się bezpośrednio do decyzji o powrocie do kraju: „Jak Nawrocki do Warszawy po zamachu stanu, dla Ojczyzny ratowania, wrócił z Senegalu”, brzmiały opublikowane przez nią, ale też nie tylko (robili tak też inni internauci), słowa.

Do wpisu dołączone zostało zdjęcie przedstawiające Nawrockiego w towarzystwie żołnierzy. Choć post po pewnym czasie został usunięty z jej oficjalnego konta, jego zrzuty ekranu błyskawicznie rozprzestrzeniły się po całej sieci.

Publikacja polityczki wywołała natychmiastową falę komentarzy oraz dyskusję o prawnych konsekwencjach takiego kroku. Polskie prawo chroni symbole narodowe, w tym treść hymnu, a za ich publiczne znieważenie lub lekceważenie grożą konsekwencje przewidziane w kodeksie wykroczeń.

W rozmowie z Plotkiem głos na temat takiego działania zabrał adwokat Michał Krysztofowicz wyjaśnił jednak, że sprawa ma złożony charakter. Jak wyjaśnił prawnik:

Sprawa jest o tyle złożona, że nie każde przerobienie słów hymnu Polski będzie traktowane jako naruszenie prawa, w tym przypadku Kodeksu wykroczeń. Przy założeniu, że tego typu zachowanie będzie lekceważące, szydzące czy wulgaryzujące taka osoba może nawet trafić do aresztu. W sytuacji pani poseł można mówić o swego rodzaju poetyce wypowiedzi politycznej, która zawsze podlega publicznej ocenie, ale mam wrażenie, że z punktu widzenia odpowiedzialności za wykroczenie to działanie jest niekaralne, ale to nie znaczy, że każda modyfikacja hymnu będzie chroniona - podsumował.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI