- Radosław Sikorski, dzień przed maturą z WOS-u 2026, opublikował wideo, w którym wyjaśniał różnice między kluczowymi instytucjami Unii Europejskiej.
- Na egzaminie maturalnym z WOS-u w 2026 roku pojawiło się zadanie dotyczące dokładnie tych samych instytucji UE, co wywołało dyskusję o niezwykłej zbieżności tematów.
- W odpowiedzi na tę sytuację, Radosław Sikorski z humorem zdementował sugestie o posiadaniu przecieków, podkreślając, że była to jedynie zbieżność.
W dniu poprzedzającym egzamin maturalny z wiedzy o społeczeństwie, Radosław Sikorski zamieścił w swoich mediach społecznościowych nagranie skierowane do maturzystów. W filmie polityk nie tylko życzył powodzenia, ale także przeprowadził krótką powtórkę z kluczowego zagadnienia: różnic między wybranymi instytucjami Unii Europejskiej.
- Drodzy maturzyści, szybka powtórka przed maturą z WOS-u. Jaka jest różnica między Radą Europejską, Radą Unii Europejskiej a Radą Europy? – pytał na nagraniu, trzymając w rękach arkusz CKE z matury z 2025 roku, co miało podkreślać charakter powtórki opartej na poprzednich egzaminach. Następnie wicepremier szczegółowo wyjaśnił pojęcia.
- Rada Europejska to spotkanie premierów, którzy nadają kierunek polityczny naszej Unii. Rada Unii Europejskiej to ministrowie, którzy podejmują decyzje prawnie wiążące. A Rada Europy to organizacja spoza systemu prawnego Unii Europejskiej. Zajmuje się praworządnością, demokracją, prawami człowieka. Trzymam kciuki, powodzenia - mówił.
Wykształcenie Jolanty Kwaśniewskiej. Nie każdy wie, jak było naprawdę
Zadanie maturalne z WOS-u
Kolejnego dnia, we wtorek, podczas egzaminu maturalnego z wiedzy o społeczeństwie w 2026 roku, zdający natknęli się na zadanie nr 17 dotyczące właśnie wybranych instytucji Unii Europejskiej. Zadanie polegało na przyporządkowaniu odpowiednich nazw instytucji do ich opisów, co bezpośrednio nawiązywało do zagadnienia omówionego przez Radosława Sikorskiego w jego przedegzaminacyjnym nagraniu.
W odpowiedzi na liczne komentarze i zbieżność tematów, Radosław Sikorski odniósł się do sytuacji w środę, publikując wpis w mediach społecznościowych. Z humorem skomentował nietypową koincydencję, stanowczo dementując wszelkie sugestie o posiadaniu poufnych informacji.
- Cieszę się, że niektórym przydało się na egzaminie, ale kategorycznie zaprzeczam, jakobym miał przeciek! – napisał wicepremier, rozwiewając wątpliwości w charakterystycznym dla siebie stylu.