- "Super Express" spędził cały dzień z marszałkiem Sejmu, przyglądając się jego obowiązkom.
- Włodzimierz Czarzasty prowadzi obrady Sejmy oraz spotyka się z interesantami.
- Okazuje się, że lider Nowej Lewicy od dziecka interesuję się ornitologią.
Jeden dzień z życia marszałka Sejmu
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty swój dzień zaczyna o siódmej rano. To wtedy wybiera się do Sejmu, aby zacząć pełnić swoje obowiązki. A ma ich naprawdę sporo: od umówionych spotkań z senatorami, ministrami po prowadzenie obrad Sejmu. „Super Express” towarzyszył marszałkowi na Wiejskiej w okresie przedświątecznym.
Niewiarygodne! Czarzasty chciał zostać ornitologiem!
Gabinet Włodzimierza Czarzastego robi niemałe wrażenie, a naszą uwagę przykuły, oprócz oczywiście wielu dokumentów, ptaki. - Miałem dziadka ze strony mamy, który pokazywał mi ptaki, zabierał mnie do Puszczy Mariańskiej, chodziliśmy po lesie. To były super wyprawy. Miałem taką książkę, chyba najsłynniejszego polskiego ornitologa, prof. Jana Sokołowskiego o ptakach i od szóstego roku życia spałem z tą książką, mam ją zresztą do dziś. Chciałem iść na ornitologię, ale życie inaczej się potoczyło. Chciałem być aktorem, czy ornitologiem, a na końcu zostałem politykiem – opowiada nam Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty: To dobry czas dla koalicji
Przez najbliższe dwa lata polityk będzie zasiadał w fotelu marszałka Sejmu. Jest drugą osobą w państwie, zaraz po prezydencie Karolu Nawrockim. Czuwa też nad stanem koalicji rządzącej.
- Jeśli chodzi o stan koalicji to teraz jest bardzo dobry czas. A różnie bywało, bo to trudna koalicja i trudnych czterech liderów, każdy z nas ma swoje ambicje, swoje ego. Ja również jestem trudny facet, ale dopóki mam świadomość, że jestem trudnym facetem, to wydaje mi się, że mam w sobie rozsądek – podsumowuje Włodzimierz Czarzasty.