Prawie 550 mieszkań bez ogrzewania
Od środy rano mieszkańcy stołecznego Ursusa muszą radzić sobie bez ogrzewania i ciepłej wody. O godzinie 9.30 Veolia wstrzymała dostawy ciepła do 549 adresów z powodu poważnej awarii sieci ciepłowniczej. Jak informuje rzecznik firmy Paweł Zbiegniewski, trwa odwodnienie uszkodzonego odcinka, co jest konieczne, by rozpocząć naprawę. Sieć ma zostać ponownie napełniona po zakończeniu prac. Przywrócenie dostaw planowane jest na czwartek 5 lutego do godziny 6.00.
Ekipy techniczne pracują bez przerwy, jednak skutki awarii są poważne. Zastępczyni burmistrza Ursusa Anna Lewandowska poinformowała, że z powodu zimnych budynków zawieszono zajęcia w dziewięciu szkołach podstawowych, dwóch ponadpodstawowych i dziesięciu przedszkolach. Dzieci z klas 1–3 mogą skorzystać ze świetlic, a przedszkola zapewnią opiekę, choć władze proszą rodziców o rozważenie pozostawienia najmłodszych w domach. Szkoły ponadpodstawowe przechodzą na nauczanie zdalne.
To nie jedyny problem w dzielnicy. Ursus zmaga się także z awariami sieci wodociągowej przy ulicach Obrońców Helu i Kajetańskiej. Podobne usterki wystąpiły w ostatnich godzinach również na Bemowie, Białołęce, Mokotowie, Woli, we Włochach, Śródmieściu i na Targówku.
Była sędzia TK: "Daję radę"
A jak w tych warunkach funkcjonuje mieszkanka Ursusa, była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz? Okazuje się, że dobrze. – Jakoś daję sobie radę – odpowiada stanowczo Pawłowicz na pytanie „Super Expressu”. A wydawało się, że była posłanka PiS będzie narzekać na prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. – Nie, nie będę narzekała – zaprzeczyła emerytowana sędzia TK. Skrytykowała za to naszą redakcję. – „Super Express” i tak przekłamie moje słowa. Co bym nie powiedziała, to napiszecie, że warknęła, odrzuciła słuchawkę, nie chciała nic powiedzieć i będzie wykrzyknik na końcu – ucięła rozmowę Krystyna Pawłowicz.