ZUS wypłacił mu 18 tys. zł i podniósł emeryturę. Pan Andrzej walczył o swoje prawa i wygrał

Historia pana Andrzeja to dowód na to, że urzędowa decyzja nie musi być ostateczna. Emeryt z Jaworzna, po wieloletniej batalii, wywalczył w sądzie sprawiedliwe przeliczenie swojej emerytury. Dzięki determinacji otrzymał nie tylko 18 tys. zł wyrównania, ale i stały wzrost comiesięcznych wypłat. To przykład dla setek tysięcy innych Polaków, którzy czują się pokrzywdzeni przez system.

Starszy mężczyzna w kaszkiecie i skórzanej kurtce tyłem do obiektywu. O wygranej batalii z ZUS przeczytasz na SE.
Autor: Sebastian Gora Photo/ Shutterstock

Historia pana Andrzeja: Cierpliwość, która przyniosła efekty

Pan Andrzej przez wiele lat pracował na kopalniach w Jaworznie i na Węgrzech. Kiedy w 2007 roku wystąpił o emeryturę górniczą, a później o świadczenie w powszechnym wieku emerytalnym, nie spodziewał się, że czeka go długa i trudna batalia z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Początkowo wyliczona emerytura była dla niego dużym rozczarowaniem – ustalono ją na poziomie około 1230 zł brutto.

"ZUS wyliczył mi świadczenie w wysokości 1230 zł, a powinno to być jakieś 870 zł więcej" - przyznaje w rozmowie z Business Insider, który opisał jego sprawę.

Jego kapitał emerytalny został drastycznie pomniejszony o około 125 tys. zł. Stało się to na skutek zastosowania kontrowersyjnego mechanizmu prawnego, który odliczał od podstawy obliczenia nowej emerytury kwoty, które pan Andrzej pobrał już wcześniej w ramach emerytury górniczej. Choć droga do sprawiedliwości trwała wiele lat, pan Andrzej nie poddał się, wierząc, że przepisy, na których oparł się ZUS, nie uwzględniały w pełni jego sytuacji prawnej.

Problem 200 tysięcy emerytów: O co chodzi w sporze z ZUS?

Sprawa pana Andrzeja nie jest odosobniona. Według szacunków problem może dotyczyć nawet 200 tysięcy osób w całej Polsce. Głównym punktem sporu jest art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepis ten nakazuje pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury o kwoty wypłacone w ramach tzw. wcześniejszych świadczeń. Mechanizm ten uderzył szczególnie mocno w osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę przed czerwcem 2012 roku, nie mając świadomości, że w przyszłości ich docelowe świadczenie zostanie tak znacząco uszczuplone.

Dla wielu seniorów, podobnie jak dla pana Andrzeja, oznaczało to utratę realnych pieniędzy, które odkładali przez dekady pracy. Sytuację skomplikował fakt, że choć Trybunał Konstytucyjny w czerwcu 2024 roku (sygn. SK 140/20) uznał te przepisy za niekonstytucyjne w pewnym zakresie, wyrok ten nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. To sprawia, że ZUS często nie zmienia decyzji automatycznie, a emeryci są zmuszeni do szukania sprawiedliwości na drodze sądowej.

Kluczowy wyrok i wyższa emerytura

Przełom w sprawie pana Andrzeja nastąpił w 2025 roku, kiedy zapadł prawomocny wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd przyznał rację emerytowi i nakazał ZUS ponowne przeliczenie świadczenia bez krzywdzącego pomniejszenia kapitału. Skutki tej decyzji okazały się dla pana Andrzeja ogromne. ZUS musiał wypłacić mu około 18 tys. zł jednorazowego wyrównania za zaległe lata.

Co więcej, comiesięczna emerytura pana Andrzeja wzrosła o około 870 zł. Dzięki waloryzacjom, które nastąpiły w międzyczasie, jego obecne świadczenie przekracza 3 tys. zł brutto. To ogromna zmiana, która realnie poprawiła komfort życia i dała poczucie, że warto było walczyć o każdą złotówkę wypracowanego kapitału. Historia ta pokazuje, że urzędnicza interpretacja przepisów nie zawsze jest nieomylna, a determinacja w dążeniu do prawdy może przynieść konkretne korzyści finansowe.

Zygmunt Chajzer szczerze o swojej emeryturze. Jego wyznanie może zaskoczyć

Co możesz zrobić? Sprawdź swoje dokumenty

Przypadek pana Andrzeja jest ważnym sygnałem dla innych emerytów. Jeśli przeszli Państwo na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 roku, warto dokładnie przeanalizować swoją decyzję emerytalną. Kluczowe jest sprawdzenie, czy przy obliczaniu emerytury powszechnej ZUS nie odliczył wypłaconych wcześniej kwot, co mogło zaniżyć wysokość świadczenia.

Należy jednak pamiętać, że każda sprawa jest indywidualna. Choć historia emeryta z Jaworzna daje nadzieję i pokazuje, że wygrana jest możliwa, proces odwoławczy wymaga czasu i dokładnego przygotowania dokumentacji. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie dat złożenia wniosków oraz kwot kapitału początkowego i składek. Warto również śledzić aktualne komunikaty dotyczące orzecznictwa sądów w sprawach emerytalnych, gdyż to właśnie tam – mimo braku publikacji wyroku TK – zapadają decyzje zmieniające losy wielu seniorów.

Waloryzacja emerytur 4,46%

PRACOWAŁAM 15 LAT I MAM 1600ZŁ EMERYTURY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki