Warszawa: Pobił kobietę w tramwaju

2010-02-25 9:20

Szarpał i wyzywał swoją narzeczoną, a potem dmuchał dymem z papierosa własnemu 3-miesięcznemu dziecku w twarz! Wszystko to na oczach pasażerów tramwaju. Ci na szczęście nie pozostali bierni - obezwładnili mężczyznę i wezwali policję. Tak trzymać!

Jadący ze swoim 3-miesięcznym dzieckiem i jego matką Adrian G. (23 l.) wyzywał swoją towarzyszkę. Nagle przypalił papierosa i dmuchnął dymem w twarz niemowlaka!

Patrz też: Kochanowski leczył się jak król

- Chciała Cygana, to teraz będę ją napier... - krzyknął pijany mężczyzna i zaczął okładać przerażoną Dominikę K. (19 l.). Ludzie nie wytrzymali.

- Odciągnęłam dziewczynę od niego, krzyknęłam, żeby ktoś wezwał policję i poprosiłam jakichś chłopaków, żeby obezwładnili tego zbira - mówi Mariola Kiełbowska (42 l.), pasażerka "trójki".


Motorniczy zaalarmował straż miejską. Strażnicy wyciągnęli zbira z tramwaju i przekazali policji.

- I tak powinno być. Nie będą się nam bandyci po mieście panoszyć - komentuje pani Mariola.

Adam Mularz (46 l.), komendant stołecznej policji, chwali bohaterską postawę pasażerów tramwaju. - Warszawiacy powinni reagować i wzywać policję. Nie chcemy, by czuli się zastraszeni i zapewniam, że nie będzie pobłażania dla osób, które popełniają przestępstwa i wykroczenia - mówi "Super Expressowi".

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki