Dla Alicji Szemplińskiej tegoroczna Eurowizja to nie tylko szansa na spełnienie marzeń, ale i swoisty powrót po latach. Artystka miała reprezentować Polskę już w 2020 roku z utworem "Empires", jednak wówczas konkurs został odwołany z powodu pandemii. To doświadczenie z pewnością wzmocniło jej determinację, by tym razem zaprezentować się w pełni sił i z największą pewnością siebie. Alicja doskonale zdaje sobie sprawę, że eurowizyjna scena wymaga nie tylko perfekcyjnego wokalu, ale także znakomitej kondycji fizycznej i prezencji. Dlatego też do współpracy nad swoją formą zaprosiła Ewę Chodakowską, ikonę polskiego fitnessu!
Wyniki pierwszego półfinału Eurowizji 2026. Alicja Szemplińska w finale!
Alicja Szemplińska przed Eurowizją harowała z Ewą Chodakowską
Treningi pod okiem Chodakowskiej były kompleksowe i wymagające. Alicja nie tylko ćwiczyła choreografię, ale także pracowała nad świadomością ciała i wytrzymałością. Jednym z kluczowych elementów przygotowań było śpiewanie utworu "Pray" podczas marszu na bieżni, co miało pomóc w opanowaniu oddechu i kontroli głosu przy jednoczesnym ruchu scenicznym. To właśnie dzięki takim ćwiczeniom wokalistka mogła swobodnie poruszać się po scenie, jednocześnie dostarczając publiczności bezbłędny wokal.
Po występach Alicji, trenerka z dumą podkreślała jej niezwykły talent i potencjał. "Twój talent jest nie z tej ziemi! Full pakiet. Wokal top i nie mówię o Eurowizji! Twój potencjał wykracza daleko ponad ten konkurs. Reprezentujesz światowy poziom" – pisała Chodakowska.
Ewa Chodakowska powiększyła biust. Tak to wygląda w praktyce. Na tych zdjęciach widać doskonale
Występ Alicji Szemplińskiej w pierwszym półfinale Eurowizji 2026 spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Media społecznościowe zalała fala pozytywnych komentarzy, a eksperci w Wiedniu byli pod wrażeniem jej wokalnych umiejętności i scenicznej prezencji. Ubrana w czarne spodnie i błyszczący gorset stylizowany na srebrną zbroję, Alicja wyglądała jak nowoczesna wojowniczka! Więcej zdjęć znajdziesz w załączonej galerii.
