Kamil Grosicki brutalnie szczerze o uzależnieniu. Wtedy po raz ostatni był w kasynie

Kamil Grosicki po latach zdecydował się otwarcie opowiedzieć o jednym z najtrudniejszych rozdziałów swojego życia. Kapitan Pogoni Szczecin w serialu Canal+ Sport wrócił do walki z uzależnieniem od hazardu, które przez lata odbijało się nie tylko na jego karierze, ale również na życiu prywatnym.

Kamil Grosicki podczas konferencji prasowej w czerwonej sportowej bluzie z godłem Polski, trzymający mikrofon Nike. Za nim ścianka z logo sponsorów PZPN. Na naszym portalu przeczytasz o jego walce z uzależnieniem.
Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Dziś zapewnia, że z kasynami definitywnie skończył, a o ostatniej wizycie przypomina mu jedynie tatuaż. Kiedyś? Zmora i metoda na odreagowanie po meczach i trudach treningów. Grosicki od ponad dwóch dekad występuje na zawodowych boiskach. Już na początku kariery głośno było jednak nie tylko o jego piłkarskim talencie, ale również o problemach z hazardem. Wielu trenerów i kolegów z drużyny próbowało odwieść go od gry. Gdy występował w Legii Warszawa, miał go od tego odciągać między innymi śp. Jacek Magiera. Mówiło się, że "Grosik" nie dostawał normalnej pensji, a... talony. Skorzystano z wielu pomysłów, by młodego Grosickiego powstrzymać przed wizytami w kasynie.

ZOBACZ TEŻ: Jan Tomaszewski nie gryzie się w język! "To idioci!". Legenda grzmi po skandalu na mundialu

Po latach piłkarz sam postanowił opowiedzieć o swoim uzależnieniu. – Ja nie grałem dla pieniędzy, tylko grałem, żeby grać. Ja się cieszyłem, jak już przegrałem, jak już nie miałem, co włożyć. Później się tylko zmieniały stawki – mówi w serialu „Na pierwszym planie” emitowanym przez Canal+ Sport.

Jak przyznaje, wysokość zarobków nie miała żadnego znaczenia. – Zarabiasz 10 tys., przegrasz 10 tys. Zarabiasz 100 tys., przegrasz 100 tys. – wyjaśnia Grosicki.

Kamil Grosicki - tak zmieniał się w kadrze [Zdjęcia]

Piłkarz nie ukrywa, że w tamtym okresie nie potrafił zapanować nad swoim nałogiem. – To było silniejsze ode mnie wtedy – dodaje. W dokumencie Canal+ głos w sprawie zabrała również Dominika Grosicka, małżonka gwiazdy Pogoni. Piłkarz zapewnia, że rozdział związany z hazardem ma już definitywnie za sobą. – Zbrzydł mi, po prostu – mówi.

Ostatnią wizytę w kasynie pamięta bardzo dokładnie. Datę 30 czerwca 2019 roku uwiecznił nawet na swoim ciele w formie tatuażu.

ZOBACZ TEŻ: To jest największa siła Holandii? Jerzy Dudek o wyczynach Messiego, Mbappe na mundialu [ROZMOWA SE]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki