Kamil Stoch wrócił w miejsce, w którym się zaręczył. Tam żegnał się z kibicami

2026-03-29 7:59

Kamil Stoch pożegnał się w sobotę wieczorem z kibicami w Kranjskiej Gorze. – Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie stoi scena, zaręczyłem się – przyznał trzykrotny mistrz olimpijski.

  • Kamil Stoch pożegnał się z kibicami w Kranjskiej Gorze, miejscu szczególnym dla skoczka.
  • Wieczór pełen był wzruszeń, humoru i wspomnień, a Stoch otrzymał liczne prezenty i podziękowania.
  • Mistrz olimpijski zdradził swoje plany na przyszłość, ale czy to oznacza definitywny koniec jego kariery?
  • Odkryj, co Stoch zamierza robić po zakończeniu kariery i jakie ma plany wobec polskiego narciarstwa!

Na wyjątkowe pożegnanie Kamila Stocha ściągnęły tłumy kibiców. Mistrz otrzymał prezenty od sponsorów, od gospodarzy Zakopanego i Planicy, a także tablicę z autografami i życzeniami od swoich rywali i zarazem przyjaciół ze skoczni. Kryształowy puchar od Słoweńców wręczył mu... Petr Prevc, jego wielki konkurent, starszy brat najlepszego skoczka kończącego się sezonu, Domena. Punktem kulminacyjnym wieczoru była rozmowa Stocha z kibicami, pełna humoru, żartów, ciętych ripost, ale i momentami poważna. Mikrofon wędrował z rąk do rąk.

Kamil Stoch opowiadał, że zamierza wrócić do książek, które już czytał. Planuje objechać razem z żoną całą Polskę, obiecał odwiedzić Sandomierz, chce wrócić do wędrówek górskich i wyjechać na narty. Ze swoich skoków najbardziej zapamiętał lot na mamucie w Planicy w 2017 roku, gdy osiągnął 251,5 m, a także wszystkie „magiczne” skoki po zwycięstwo w Zakopanem. Wielką wartość ma dla niego kartka, którą otrzymał w samolocie od nieznajomej kobiety.

Szalone pożegnanie Kamila Stocha. Setki kibiców w Kranjskiej Gorze! Poruszające sceny

- Gdy wracałem samolotem po nieudanym turnieju, przybity, z głową spuszczoną, pewna pani podeszła do mnie, dała mi kartkę i odeszła bez słowa. Później przeczytałem: „Nieważne, co się wydarzy. I tak Ciebie kochamy”. Wracałem do domu szczęśliwy, ze łzami w oczach. Jeżdżę z tą kartką do tej pory – zwierzył się Kamil Stoch. - Dziś usłyszałem też bardzo miłe słowa od Karla Geigera, który powiedział mi, że byłem dla niego inspiracją właśnie w tym sezonie, bo widział, z czym się zmagam. I on też przechodził bardzo trudne chwile i stawiał sobie mnie jako wzór do naśladowania. „Jak ty dałeś radę, to ja też dam radę”To mnie bardzo zbudowało – dodał Stoch.

Specjalna niespodzianka przygotowana dla Kamila Stocha. Pożegnają go w wyjątkowy sposób w Planicy

- Kielo zakurzyło w Zębie? – zapytał kibic z Poronina, wywołując salwę śmiechu. Ktoś z tłumu podpowiedział, że w rodzinnej miejscowości Stocha spadło 25 centymetrów śniegu.

- To pierwszy dzień na emeryturze spędzę na „łopatowaniu” – odpowiedział trzykrotny mistrz olimpijski.

Inny mieszkaniec Poronina poprosił Stocha, by zatańczył „po góralsku”.

- Mam ksywe nózki, to nie zatance – ripostował ze śmiechem Stoch, lecz po chwili dał się namówić i zastukał obcasami.

Czy Kamil Stoch rozważa objęcie posady trenera polskiej kadry skoczków? Kibic z Krakowa dodał, że „wszyscy widzimy, jak to wygląda z całą resztą”.

- Mocno, mocno. Ale nie boimy się prawdy, prawda nas wyzwoli – odpowiedział. Jego zdaniem „końcówka sezonu była bardzo trudna”, co nie oznacza, że tłuste lata w polskich skokach nie wrócą.

O której godzinie skoki dzisiaj? W niedzielę 29 marca 2026 pożegnanie Kamila Stocha w Planicy! [TRANSMISJA]

Kamil Stoch uważa, że w kadrze są zawodnicy z ogromnym potencjałem, zarówno ci, którzy razem z nim zaczynali karierę, mistrzowie świata Piotr Żyła i Dawid Kubacki, jak i młodsi zawodnicy, medaliści olimpijscy Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.

- Jestem pełen nadziei. Życzę naszym zawodnikom, żeby skakali daleko i żebyście mieli jeszcze dużo radości z oglądania ich. Ja natomiast chcę się bardziej poświęcić swojemu klubowi Eve-nement Zakopane, może nie w roli trenera, ale chcę częściej odwiedzać zawodników. Chętnie będę dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem, w różnych kwestiach, nie tylko sportowych, ale wokół sportu, równie ważnych, może nawet ważniejszych – odpowiedział Stoch.

W trakcie wieczoru podpisał wiele flag, plastronów, a nawet kask narciarski dla fanki z Węgier.

Obiecał, na prośbę fanki z Kozienic, żeby w niedzielę, ostatnim konkursie w karierze, skoczyć dla przyjemności, dla siebie i z uśmiechem na twarzy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki