Przez nią może stracić dziesiątki milionów i kontakt z dziećmi. Cały kraj żyje rozprawą gwiazdora

Luka Doncić przed kolejną batalią sądową. Słoweński gwiazdor Los Angeles Lakers jest uwikłany w spór ze swoją byłą partnerką Anamarią Goltes. Przedmiotem postępowania są zarówno kwestie finansowe, jak i opieka nad ich dwiema córkami. Była partnerka żąda ogromnych pieniędzy i ograniczenia praw rodzicielskich.

Jak wynika z doniesień TMZ: Goltes miała złożyć w Słowenii kolejny pozew, w którym domaga się łącznie 50 milionów dolarów. 40 milionów ma trafić do niej, natomiast pozostałe 10 milionów miałoby zostać przeznaczone dla dzieci.

To jednak nie koniec żądań byłej partnerki koszykarza. Goltes ma również zabiegać o ograniczenie praw rodzicielskich Doncicia. Obecnie zawodnik ma spędzać z córkami co najmniej dwa dni w tygodniu. Jej celem ma być skrócenie tego czasu do jednego dnia.

Wcześniej Doncić mógł mówić o pewnym sukcesie na gruncie amerykańskiego postępowania. Na początku tygodnia Goltes oficjalnie wystąpiła bowiem o oddalenie swojego pozwu. Nie oznaczało to jednak końca konfliktu. Teraz sprawa ma przenieść się na kolejny front – do Słowenii.

Doncić i Goltes przez wiele lat tworzyli parę. Ich związek trwał niemal dekadę, a para doczekała się dwóch córek: dwuletniej Gabrielli oraz siedmiomiesięcznej Olivii. Choć przez długi czas nic nie wskazywało na poważny kryzys, sytuacja miała zmienić się po transferze Doncicia do Los Angeles Lakers.

Para nigdy nie zawarła formalnego małżeństwa, jednak obecny spór dotyczy przede wszystkim przyszłości ich dzieci. Według medialnych doniesień Goltes, po niekorzystnym dla niej rozstrzygnięciu w Stanach Zjednoczonych, postanowiła dochodzić swoich roszczeń w ojczystej Słowenii.

Jeśli informacje o pozwie się potwierdzą, dla gwiazdora Lakers oznacza to potencjalnie bardzo poważne konsekwencje. Dončić może nie tylko zostać zobowiązany do zapłaty ogromnej kwoty, ale również stracić część czasu, który obecnie spędza z córkami.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki