- Mały, pluszowy Pieroguszek z Katowic stał się sensacją Zimowych Igrzysk Olimpijskich, podbijając serca kibiców i sportowców.
- Maskotka, przywieziona przez polskich łyżwiarzy figurowych, zwróciła uwagę nawet Snoop Dogga, stając się nieoficjalnym symbolem polskiej kadry.
- Pieroguszki są tworzone w Katowicach przez osoby z niepełnosprawnościami, wspierając ich aktywizację zawodową i społeczną.
- Sprawdź, dlaczego nagła sława maskotki zbiegła się z trudnym czasem dla jej twórców!
Od łyżwiarzy figurowych do Snoop Dogga. Jak Pieroguszek stał się hitem?
Wszystko zaczęło się od jednego, przypadkowego zakupu. Polska reprezentantka w łyżwiarstwie figurowym, Julia Szczecinina, pokazała pluszaka w wiosce olimpijskiej, a chwilę później Pieroguszek pojawił się przed kamerami. Widok sympatycznego, uśmiechniętego pieroga błyskawicznie podbił serca internautów i zagranicznych mediów, stając się nieoficjalnym symbolem dobrej atmosfery w polskiej kadrze. Jego popularność przerosła najśmielsze oczekiwania twórców.
Przeczytaj także: Wielki skandal w kadrze skoczków. Trener wyrzucony z igrzysk za alkohol!
Zainteresowanie było tak duże, że Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego poprosił o dosłanie kolejnych sztuk, które specjalnym transportem poleciały do Mediolanu.
Wyjątkowa misja. Maskotki tworzą osoby z niepełnosprawnościami
Za fenomenem Pieroguszka stoi piękna idea. Pluszaki powstają w Katowicach, w prospołecznym sklepie LUFT, prowadzonym przez spółdzielnię socjalną Honolulu. Każda maskotka jest rękodziełem, tworzonym podczas warsztatów przez osoby z niepełnosprawnościami. Dzięki tej pracy mają one możliwość rozwoju, aktywizacji zawodowej i społecznej. Zakup Pieroguszka to nie tylko nabycie sympatycznego gadżetu, ale realne wsparcie dla tych, którzy go tworzą. W ofercie spółdzielni można znaleźć także inne oryginalne produkty, jak amoruszki czy ufoluszki.
Nagła sława i poważne problemy. Produkcja wstrzymana
Niestety, ogromna popularność zbiegła się w czasie z trudnym momentem dla spółdzielni. Z powodu poważnej choroby w zespole twórcy musieli tymczasowo zawiesić warsztaty rękodzielnicze, co oznacza przerwę w produkcji. W mediach społecznościowych wystosowali apel do fanów Pieroguszka.
- Niestety ten piękny moment trafił na trudny czas po naszej stronie (...) Prosimy o odrobinę cierpliwości! Robimy wszystko, by jak najszybciej wrócić do pracy i uzupełnić zapasy - przekazano w komunikacie.
Zobacz też: Igrzyska olimpijskie 2026: Starty Polaków w czwartek, 12.02. Będzie medal dla Polski?
Mimo chwilowych trudności, jedno jest pewne – mały pieróg z Katowic już zapisał się w historii igrzysk, pokazując, że droga od lokalnego rękodzieła na światowe salony bywa czasem krótka i zupełnie niespodziewana.