Trwa przepychanka w PiS i konflikt Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Po przegranych wyborach w 2023 roku napięcia wewnątrz partii narastały, ale kulminacja nastąpiła latem 2026. Morawiecki powołał stowarzyszenie „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS uznało za próbę rozbicia struktur. Jarosław Kaczyński postawił ultimatum: posłowie związani ze stowarzyszeniem musieli zrezygnować z członkostwa w nim lub opuścić partię. Efekt? Około 30 posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS, co prezes partii ogłosił publicznie. To jeden z najpoważniejszych rozłamów w historii ugrupowania.
Kryzys w PiS narasta. Dworczyk uderza: „Obecny kryzys jest wywołany przez wąską grupę ludzi”
Przemysła Saleta od lat nie kryje swoich anty-PiS-owskich poglądów. W 2015 roku wsparł Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Później, w otwartym liście z 2016 roku, wyjaśnił decyzję o wyprowadzce do Tajlandii – atmosferę w kraju pod rządami PiS określił jako „duszną”. Krytykował kłamstwa, hipokryzję i standardy moralne polityków tej formacji, co wielokrotnie powtarzał w wywiadach i mediach społecznościowych. Nigdy nie udawał neutralności – jego postawa jest konsekwentna i transparentna.
Morawiecki składa ofertę Tuskowi? Prof. Konarski: PiS nie ma szans na wygraną
Dlatego teraz kryzys w PiS i podziały w tej partii obserwuje z rozbawieniem.
"Dobrze się ogląda, jak się PiS rozpada... Trzymam kciuki" - napisał na Facebooku Przemysław Saleta, a do wpisu dołączył wymowne emotikony.
Dla wielu sympatyków opozycji komentarz Przemysława Salety to po prostu szczera reakcja kibica polityki, który od lat obserwuje prawicę z dystansem. Dla zwolenników PiS – prowokacja i brak szacunku dla największej partii prawicowej.