Publicznie wręczyli mu nagrodę. Po dobie zażądali jej zwrotu? Głośna sprawa po Tatra Fest

Wygrał mistrzostwo Polski, a dzień później usłyszał, że nagroda nie była dla niego. Powstał spór wokół wydarzenia o nazwie Tatra Fest 2026. Biegacz Andrzej Witek nie kryje rozgoryczenia. Twierdzi, że publicznie uhonorowano go dodatkową nagrodą, by po dobie poinformować o „pomyłce”. Organizatorzy odpowiadają, że doszło do błędu podczas ceremonii.

Kolaż dwóch zdjęć: po lewej Andrzej Witek w czerwonej bluzie z medalami i przekreślonym czekiem na 10 tys. zł, po prawej uśmiechnięty biegacz na tle trasy Tatra Fest. Więcej o sporze na naszym portalu.
Autor: Andrzej Witek - Szybciej/Facebook; Pawel Murzyn/ East News

Zwycięzca rywalizacji na dystansie 68 km poinformował, że podczas ceremonii wręczenia nagród otrzymał 5 tys. zł za zwycięstwo oraz 2,5 tys. zł za uzyskanie najlepszego czasu na premii górskiej. Chwilę później został ponownie zaproszony na scenę, gdzie wręczono mu voucher opiewający na 10 tys. zł.

Jak relacjonuje biegacz, przedstawicielka starostwa przekazała mu czek jako „nagrodę specjalną”. Witek podkreśla, że wszystko odbyło się publicznie – w obecności świadków i kamer – dlatego odebrał ten gest jako wyróżnienie za osiągnięty wynik oraz rekordowy występ.

ZOBACZ TEŻ: Tej nocy rozegrał się największy dramat mundialu? To dla niego koniec, poleciały łzy

Po zawodach sytuacja miała jednak przybrać nieoczekiwany obrót. Jak napisał zawodnik:

„Po 24 h od ceremonii otrzymuję telefon od organizatorki, że zaszła "pomyłka" i że te 10 tys. zł organizator na scenie miał przekazać... organizatorowi. Te pieniądze "zostały już wydane", cały czas "te pieniądze", "te pieniądze".

Mistrz Polski zaznacza, że najbardziej zabolała go nie sama kwestia pieniędzy, lecz sposób, w jaki został potraktowany. Jego zdaniem zabrakło bezpośredniej rozmowy oraz zwykłych przeprosin.

Organizatorzy: doszło do niezamierzonej pomyłki

Do sprawy odnieśli się również organizatorzy. W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu poinformowali, że podczas dekoracji zwycięzców biegu na 68 km doszło do „niezamierzonej pomyłki organizacyjnej”.

Jak wyjaśnili, czek na 10 tys. zł nie był przewidzianą regulaminem nagrodą dla zawodników.

„Kwota ta nie stanowiła nagrody przewidzianej w regulaminie zawodów. Zgodnie z wcześniejszą decyzją Powiatu Tatrzańskiego (z dnia 13.05.2026) środki te zostały przekazane organizatorom Tatra Fest jako dofinansowanie celowe na pokrycie kosztów technicznych organizacji wydarzenia. (...) Po stwierdzeniu błędu poinformowaliśmy zainteresowane osoby o zaistniałej pomyłce” – przekazali organizatorzy.

ZOBACZ TEŻ: PZPN rozmawiał z Infantino podczas mundialu. Polska stara się o wielkie wydarzenie

Podkreślili również, że łączna pula nagród w biegu na 68 km wynosiła 30 tys. zł i została równo podzielona pomiędzy zawodniczki oraz zawodników, którzy zajęli miejsca od 1. do 6. W regulaminie nie przewidziano natomiast dodatkowej premii w wysokości 10 tys. zł za zwycięstwo.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki