Denis Załęcki szybko stał się gwiazdą organizacji freak-fightowych, takich jak High League, Clout MMA i FAME MMA. Jego wybuchowy charakter i liczne konflikty, zarówno w klatce, jak i poza nią, regularnie przyciągały uwagę mediów i fanów. Mierzył się z takimi zawodnikami jak Artur Szpilka, Daniel Omielańczuk czy Mateusz "Don Diego" Kubiszyn. I choć przegrał wszystkie te walki, budził tyle emocji, że stał się jedną z największych gwiazd polskich freak-fightów. Na tyle, że do FAME MMA dołączyła jego dziewczyna - Sandra "Bad Girl" Staniszewska.
"Denis przyglądał się, jak zabawiam się z innymi"
23-letnia Sandra weszła do tego świata jako "Bad Girl" i również postanowiła spróbować swoich sił w klatce. Zyskała rozgłos jako partnerka "Bad Boya", choć szybko wyciągnięto jej wcześniejszą działalność w internecie, m.in. na transmisjach z innymi influencerami. Swój debiut w klatce zanotowała na gali FAME 25, gdzie w formule bokserskiej przegrała z Magdaleną Loskot. Mocno wspierał ją wtedy Załęcki.
Ich związek był równie burzliwy, co ich kariery. Para nie stroniła od kontrowersji, a ich relacja była szeroko komentowana, zwłaszcza w kontekście działalności Sandry na platformach dla dorosłych, co Denis publicznie akceptował. Otwarcie mówił o swoim liberalnym podejściu do związku, a teraz "Bad Girl" opowiedziała wprost, jak wyglądało to z jej strony.
- Jak poznałam Denisa i byliśmy w związku, to spotykaliśmy się z innymi parami. Denis ma taki fetysz, a ja mówię: "Okej, ale z kobietą czy z facetem?". A on mówi, że z facetem, żeby ktoś po prostu się ze mną zabawiał, a on chce się przyglądać - zdradziła kontrowersyjna influencerka w podcaście "Baddiez Club".
- Jeśli chodzi o facetów, to on tylko obserwuje, a ja się z nimi zabawiam. A jeśli chcemy coś zrobić z kobietą, to czasami mu pozwolę. Ale tylko się zabawiać mną i może popatrzeć! - dodała Sandra. Ich zdjęcia znajdziesz w naszej galerii.
