Anna Lewandowska i Robert Lewandowski od lat żyją na świeczniku kibiców. Latem 2022 roku piłkarz postanowił przenieść się z Bayernu Monachium do FC Barcelona. W stolicy Katalonii zamieszkał oczywiście z najbliższymi - żoną i dwiema córkami. Po blisko czterech latach życia w Barcelonie Lewandowska opowiedziała, jak ta zmiana wpłynęła na ich codzienne życie w szczerej rozmowie z magazynem "Twój Styl".
"W Barcelonie żyję bardziej swoim życiem". Słowa Lewandowskiej obiegły Hiszpanię
- To była zmiana o 180 stopni. Monachium to ordnung, chłód i zdystansowani ludzie. Barcelona – mañana, słońce i serdeczni, otwarci, spontaniczni mieszkańcy. Z przenosinami nabieramy wprawy - cieszy się Lewandowska, cytowana przez profil "BarcaInfo" na X.
W tym roku wybije 17 lat, od kiedy żyje z mężem za granicą. - Przy dzieciach przeprowadzka to twardszy orzech do zgryzienia. Nasze kalendarze są ułożone pod mecze Roberta i szkołę Klary. Jestem trzecia w kolejce, będę czwarta, kiedy do szkoły pójdzie Laura. Na wakacje wyjeżdżamy, gdy mogą mąż i starsza córka. Jeśli mam wtedy obowiązki zawodowe, zostawiam ich na parę dni, robię, co muszę, i wracam odpoczywać - dodała.
Robert miał zadeklarować, że po zakończeniu kariery będzie zajmował się dziećmi np. w wakacje, aby Ania mogła realizować swoje projekty. Ta stara się robić to już teraz.
- Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych. Po prostu. I wiem już, czego chcę, co jest dla mnie ważne - zaznaczyła Lewandowska. W zmianie podejścia pomogła jej także rozmowa ze znajomą psycholożką.
- Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem. Dawniej robiłam wiele rzeczy z myślą o Robercie, kończyłam studia dietetyczne dla Roberta, czytałam książki, żeby się dowiedzieć, jak jeszcze mogę mu pomóc. Nie przestałam go wspierać, ale poszłam po swoje - wyznała żona piłkarza.
W Hiszpanii najgłośniej zrobiło się o słowach Lewandowskiej dotyczących męża.
- Mąż nie jest wylewny. Rzadko powie, że ktoś coś dobrze zrobił. Ale jak już mówi, czujesz się, jakbyś dostała Oscara. W jaki sposób okazuje, że mnie docenia? Jest dumny z mojej pracy, chwali się znajomym moimi sukcesami. Oczywiście na co dzień mówi dużo czułych słów, ale dla mnie najbardziej liczy się, że jestem pierwszą osobą, do której dzwoni po meczu, której się zwierza, gdy ma rozterki - opisała Roberta we fragmencie, który podbija hiszpańskie social media.