Spis treści
Historia Ewy Gawryluk i Piotra Domanieckiego to przykład na to, że miłość może pojawić się w najmniej spodziewanym momencie. Ich drogi skrzyżowały się w sposób zupełnie przypadkowy, a iskra, która między nimi zapłonęła, dała początek wyjątkowemu związkowi.
Ewa Gawryluk spotkała męża tuż po rozwodzie. Zdecydował przypadek
Ceniona aktorka w wieku 31 lat poślubiła kolegę po fachu. Jej mężem był aktor Waldemar Błaszczyk, z którym wychowała córkę. Małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu i zakończyło się rozwodem po nieco ponad dwóch dekadach. Ewa Gawryluk kilkakrotnie szczerze opowiedziała o swoich trudnych doświadczeniach. Absolutnie nie spodziewała się tego, że nowa miłość objawi się tak szybko po rozstaniu.
ZOBACZ TEŻ: Filmowa Nel spodziewa się dziecka. Karolina Sawka ogłosiła radosną nowinę
Aktorka poznała drugiego męża na warszawskim lotnisku. Mimo wielu pobytów w tym miejscu - zgubiła drogę, a odnaleźć ją pomógł jej przypadkowo napotkany mężczyzna, związany z piłką nożną Piotr Domaniecki.
"Byłam tuż po rozwodzie i nie w głowie były mi nowe znajomości, a co dopiero wchodzenie w nowy związek. Przyznam szczerze, że na myśl o tym odczuwałam pewnego rodzaju niechęć. Tak czy inaczej… wracałam z nocnych zdjęć we Wrocławiu i byłam kompletnie nieprzytomna. A z samolotu wypuszczono pasażerów innym gate’em niż zwykle. I szukając wyjścia do miasta, po prostu się zgubiłam" - powiedziała Gawryluk we wspólnym wywiadzie dla magazynu "Viva!".
Mężczyzna pokochał kobietę, a nie aktorkę. Sam był zaznajomiony z jej branżą
Spotkanie na lotnisku przerodziło się w internetową znajomość, która z czasem nabrała rozpędu. Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki pobrali się 1 czerwca 2024 roku. Nie przeszkadza im spora różnica wieku. We wspomnianej rozmowie małżonkowie jasno dali do zrozumienia, że popularność 58-latki nie miała znaczenia dla jej nowego partnera. Od dzieciństwa otaczał się on osobami związanymi ze sztuką.
"Moja mama jest kostiumografką, pracowała z Jerzym Kawalerowiczem, Krzysztofem Kieślowskim i Bogusławem Lindą. Moja chrzestna całe życie pracowała jako organizatorka castingów do bardzo dużych produkcji. Moja druga ciocia, Agnieszka Kossakowska była śpiewaczką operową związaną z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie. Zawsze kręciłem się w świecie filmu, teatru, opery. Mama dbała o mój rozwój kulturalny. Pewnie dlatego świat, w którym jest moja żona, nie robi na mnie wrażenia. Pokochałem ją, Ewę, wspaniałą kobietę, a nie aktorkę" - wyznał mężczyzna.