Lider zespołu Dezerter bez owijania w bawełnę. Tak punkowcy zaprzeczyli własnym ideałom?!

2026-03-12 18:15

Punkowcy to niezwykle specyficzna i wyróżniająca się pod wieloma względami subkultura. Miała nie tylko określony styl, ale również niezwykle mocne ideały - którym jednak z biegiem lat jej przedstawiciele zaczęli zaprzeczać? Tak właśnie uważa muzyk jednej z grup ikonicznych dla polskiego punk rocka.

Dezerter

i

Autor: Małgorzata Wasilewska/ Materiały prasowe

Tym razem gościem w talk show "Mellina", którego prowadzącym jest dziennikarz, prezenter oraz autor książek Marcin Meller, był Krzysztof Grabowski, muzyk zespołu Dezerter. Ten uznawany jest za jeden z najbardziej kluczowych dla historii rodzimej muzyki gitarowej. Grupa powstała w Warszawie w 1981 roku, choć co ciekawe, przez pewien czas działała jako SS-20 (nazwa radzieckiego pocisku balistycznego zdolnego przenosić głowice nuklearne) i pod taką nazwą właśnie zaliczyła swój pierwszy występ na słynnym festiwalu w Jarocinie w 1982 roku.

Jej pierwszy skład utworzyli gitarzysta Robert „Robal” Matera, basista Dariusz „Step” Stepnowski, perkusista i autor tekstów Krzysztof Grabowski oraz wokalista Robert "Skandal" Hajn. Ostatni z wymienionych opuścił grupę jeszcze przed wydaniem przez nią debiutanckiego albumu w 1986 roku. Pierwsza płyta grupy to słynna Konspiracja (ze względu na działania cenzury wydana jednak pierwotnie jako Dezerter) z 1988 roku. Dezerter, z Materą, Grabowskim i Jackiem Chrzanowskim, działa po dziś dzień, a w połowie lutego ukazał się najnowszy, wydany przy okazji 45-lecia działalności zespołu krążek Wolny wybieg.

Grabowski z Dezertera: Punkowcy stawali się skinami. To była bolesna przemiana | Mellina

Punk zaprzeczył swoim ideałom?

Zespół rozpoczął swoją działalność w czasie, kiedy to w polskiej muzyce coraz więcej szumu robiła muzyka punk rockowa, a coraz szersze kręgi w rodzimej rzeczywistości zaczęła zajmować subkultura punk. Od samego początku wyróżniała się ona nie tylko charakterystycznym stylem, ale również wyrazistymi poglądami, spośród których kluczowy był bunt przeciwko systemowi, władzy i wszelkim ograniczeniom.

Niestety, od samych początków subkultura punków wiązana jest z ideologią prawicową, a jej przedstawiciele oskarżani byli o propagowanie poglądów i symboli nazistowskich. Choć przedstawiciele tych grup odrzucają te oskarżenia, to okazuje się, że było w nich pewne ziarno prawdy.

Jak wspomniał na kanapie u Marcina Mellera Grabowski, on sam rzeczywiście dostrzega przemiany ideologiczne w świecie punkrockowców i to od samych początków istnienia tej subkultury w Polsce. Jak mówi muzyk, niektóre osoby ze środowiska, w którym on sam się obracał, na pewnym etapie postanowiły zostać skinheadami. Co ciekawe, subkultura ta odrodziła się w nowym kształcie w latach 70. XX wieku jako reakcja na "brudny" punk i postulowała dużo bardziej konserwatywne, prawicowe poglądy. Jak opowiedział perkusista, w Polsce byli to głównie tzw. "naziskini", którzy byli grupą niezwykle agresywną, wszczynającą awantury i bójki, także wśród swoich dawnych kolegów. 

Zdaniem Grabowskiego, rzeczywiście część dawnych punkowców zaczęła na pewnym etapie inspirować się osobą i poglądami Janusza Krowina-Mikke, a również z biegiem lat spore grono dawnych punków zaczęła popierać przedstawicieli tej samej strony sceny politycznej.

Sonda
Słuchasz punka?
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki