- Iga Świątek odnosi sukcesy w Indian Wells, ale przyznaje się do jednej poważnej słabości poza kortem.
- Polska tenisistka szczerze opowiedziała o swoich nieudanych podbojach kulinarnych, które zakończyły się katastrofą.
- Dowiedz się, dlaczego Iga Świątek uważa się za "beznadziejną" w kuchni i co działo się z jej wypiekami!
Iga Świątek po efektownym zwycięstwie 6:2, 6:0 nad Karoliną Muchovą wzięła udział w pomeczowej konferencji prasowej. Po pytaniach dotyczących spotkania i rywalizacji w Indian Wells poruszono też inne tematy. Jeden z dziennikarzy zapytał polską tenisistkę, czy miała jakieś hobby, w którym próbowała się realizować, ale to okazało się złym pomysłem. Iga Świątek bez wahania opisała swoje nieudane przygody kulinarne. Nasza mistrzyni wyznała, że w kuchni jest po prostu beznadziejna.
Próbowałam piec, bo moja siostra piecze. Jest w tym naprawdę dobra, a właściwie wszyscy w mojej rodzinie potrafią gotować. Ale ja jestem beznadziejna. Próbowałam piec i była to katastrofa. Po prostu wyrzucali to, co upiekłam do śmieci bez wahania i rozumiem to. Nie nadawało się do zjedzenia - zdradziła Iga Świątek.
Gwiazda serialu "Przyjaciele" napisała do Igi Świątek. Słynne narciarki też
Iga Świątek uczyła się gotować dokładnie rok temu w czasie Indian Wells. Wiceliderka rankingu WTA zdradziła wtedy, że czyta książkę kucharską i próbuje pichcić ciekawe potrawy.
Czytam książkę o gotowaniu, więc wypróbowałam kilku nowych rzeczy w tej podróży, ponieważ mamy tutaj dom i ogromną kuchnię, która jest bardzo wygodna - opowiadała rok temu Iga Świątek. - Jutro spróbuję zrobić pieczoną owsiankę z jabłkiem. To będzie pierwsza rzecz, którą zrobię, więc mam nadzieję, że będzie dobra. Znalazłam też przepis na makaron z sosem cytrynowym i tuńczykiem. Dlatego chcę kupić tuńczyka, ale nigdy nie kupowałam tuńczyka, więc gdzie powinnam pójść? Chodzi mi o surowego tuńczyka. Musi być dobry - stwierdziła Iga Świątek, prosząc dziennikarzy o wskazówki.