Wyciskające łzy słowa Michała Probierza
Informacja o śmierci Jana Frycza, potwierdzona 17 sierpnia przez Teatr Narodowy, wstrząsnęła Polską. Aktor zmarł dwa dni wcześniej, w otoczeniu najbliższych. Choć znany był z dziesiątek wybitnych ról, nie każdy wiedział o jego drugiej, sportowej miłości. Tę pasję doskonale rozumiał selekcjoner polskiej kadry, Michał Probierz. Jego wpis w mediach społecznościowych jest jednym z najbardziej poruszających pożegnań.
- Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich. Dziękuję za to, że gdy poznaliśmy się na lotnisku w Krakowie, był Pan człowiekiem, który mnie wspierał i dziękuję za ostatni, niedawny telefon - napisał selekcjoner, ujawniając kulisy ich znajomości. - Zawsze będzie Pan u mnie w sercu - dodał we wzruszających słowach Probierz.
Przeczytaj także: Tragedia podczas wyścigu. 19-latek nie żyje. Druzgocące słowa rodziców
Cracovia i świat sportu żegnają "jednego z nas"
Jan Frycz od zawsze był sercem związany z Krakowem i tamtejszą Cracovią. Klub, któremu kibicował przez całe życie, również opublikował pełne smutku oświadczenie, podkreślając wyjątkową więź, jaka łączyła aktora ze społecznością "Pasów".
- Z wielkim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Jana Frycza. [...] Przede wszystkim był jednak jednym z nas, kibicem Cracovii, człowiekiem związanym z naszym Klubem. Jako społeczność Cracovii łączymy się w bólu z Rodziną i Bliskimi Jana Frycza - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.
Zobacz też: Wszyscy czekali na Ewę Swobodę i Anastazję Kuś, a z samolotu wyszła inna bohaterka! Poznajesz?
Aktora pożegnały także inne osoby związane ze sportem, w tym współzałożyciel KSW, Maciej Kawulski, który miał okazję współpracować z nim na planie filmowym.
- Najwięksi z nas odchodzą po cichu, choć w tych, którzy mieli szczęście spotkać się z ich uwagą, wszystko krzyczy. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie na planie [...] i ciszę, kiedy ty pokazywałeś, że można to zrobić jeszcze lepiej - wspomina zmarłego aktora Maciej Kawulski.
Sam Jan Frycz w wywiadzie dla Interii pod koniec 2024 roku z dumą mówił o swojej pasji.
- Ja zawsze byłem kibicem Cracovii. Miałem dwóch kolegów z podstawówki, którzy grali w pierwszej drużynie. Poza tym podobał mi zwyczaj, który miała Cracovia, czyli treningu noworocznego w dniu 1 stycznia - przyznał legendarny aktor.