Obie pary spacerowały, rozmawiały i korzystały z pięknej pogody nad polskim morzem, a później wybrały się wspólnie na lunch do jednej z nadmorskich restauracji. W pewnym momencie Jan Bednarek postanowił jeszcze przekąsić coś podczas spaceru. Cała czwórka, najprawdopodobniej, zaserwowała sobie po szklance wody w ten upalny czas.
Choć piłkarze starali się spędzić czas z dala od medialnego zgiełku, nie pozostali niezauważeni. Kilku odważniejszych kibiców podeszło do Wojciecha Szczęsnego z prośbą o wspólne zdjęcie. Bramkarz nie odmawiał i z uśmiechem pozował do pamiątkowych fotografii.
Wśród fanów znalazł się młody kibic ubrany w koszulkę Lamine'a Yamala (wersja: reprezentacja Hiszpanii). Szczęsny bez wahania zamienił z nim kilka słów i zapozował do zdjęcia.
Po kolei sytuacja układała się następująco... Wojciech Szczęsny i Jan Bednarek najpierw wybrali się we dwóch na krótki spacer po plaży, najwyraźniej sprawdzając okolicę. Po kilkunastu minutach wrócili do hotelu Sheraton, w którym się zatrzymali, a po około 20 minutach opuścili go ponownie – tym razem w towarzystwie swoich żon. Wspólnie udali się do popularnej, położonej tuż przy plaży restauracji White Marlin, gdzie spędzili blisko dwie godziny. Zjedli lunch, a do posiłku zamówili m.in. kawę i wodę. Po wyjściu z lokalu wracali nadmorskim deptakiem. Po drodze próbowali jeszcze wypożyczyć hulajnogi, jednak ostatecznie z tego zrezygnowali. Zatrzymali się również przy ulicznych stoiskach, choć niczego nie kupili. Spacer zakończyli powrotem do hotelu Sheraton.
"Szczęśni" zaliczyli też w tym roku wakacje z Bednarkami. Obie pary wspólnym pobytem w Turcji chwalili się w mediach społecznościowych.