Białoruska tenisistka opublikowała na platformie X (dawniej Twitter) zdjęcie, na którym widać jej bose stopy obok stóp jej trenera, Antona Dubrowa. Fotografia, wykonana prawdopodobnie po wyczerpującym treningu, miała w humorystyczny sposób pokazać trudy przygotowań do jednego z najważniejszych turniejów w sezonie. Sabalenka opatrzyła ją żartobliwym wpisem, który szybko podchwycili fani na całym świecie.
Ustalono, kim naprawdę jest dziewczyna Huberta Hurkacza. Tego akurat się nie spodziewaliśmy
Jedno zdjęcie Aryny Sabalenki rozpaliło internet. "Dziewczyno, usuń to"
"Dowód, że spędziliśmy więcej czasu na korcie niż na plaży. Szybkie pytanie: Czy Anton powinien otworzyć swoją stronę dla fanów ze stopami?" – napisała tenisistka pod zdjęciem, puszczając oko do swoich obserwatorów i nawiązując do niezwykle popularnej platformy dla dorosłych.
Reakcja internetu była natychmiastowa i skrajnie różna. Część fanów doceniła poczucie humoru gwiazdy, chwaląc ją za dystans do siebie i luźne podejście. Jednak dla wielu innych fotografia okazała się zbyt kontrowersyjna lub po prostu dziwaczna. W komentarzach zaroiło się od krytycznych opinii. "Dziewczyno, usuń to", "To jest po prostu dziwne", "Aryna, co to ma być?" – pisali zniesmaczeni internauci, sugerując że taki wpis nie przystoi sportsmence jej formatu.
Obrzydliwie atakują Maję Chwalińską! "Gorzej nie można". Przyjaciel tenisistki ujawnia
To nie pierwszy raz, kiedy Sabalenka wywołuje burzę w sieci swoim bezpośrednim stylem bycia. Znana z ciętego języka i nieszablonowych zachowań tenisistka ma wielu zwolenników, ale i krytyków swojego wizerunku. Mimo zamieszania w mediach społecznościowych, jedno jest pewne – Aryna Sabalenka jest w pełni skoncentrowana na celu sportowym podczas Wimbledonu. Opisywane kontrowersyjne zdjęcie, jak i więcej fotografii Białorusinki znajdziesz w powyższej galerii.