1. Pompy ciepła działają tylko w nowych budynkach
Fakty:
Zacznijmy od statystyki: w 2023 roku w Niemczech sprzedano 365 tys. pomp ciepła na cele grzewcze, z czego 85 proc. trafiło do budynków istniejących, a tylko 15 proc. do nowych. Są mocne dowody na skuteczne działanie pomp ciepła w budynkach istniejących. Najnowsze wyniki pochodzą z projektu Instytutu Fraunhofera ISE oraz z wielu kolejnych projektów z innych krajów, które jednoznacznie potwierdzają, że pompy ciepła bardzo dobrze sprawdzają się także w budynkach istniejących.
Skąd więc wziął się ten mit? Przekonanie to sięga pierwszego boomu tej technologii w latach 80. XX wieku. Technika nie była wówczas jeszcze dojrzała, a negatywne przykłady podważyły zaufanie konsumentów. Potem producenci i instalatorzy koncentrowali się na nowym budownictwie, ponieważ niepewność projektowa w budynkach istniejących była większa, a nowe budynki wiązały się dla instalatorów z mniejszym ryzykiem.
Poza tym pojęcie „optymalne” w odniesieniu do warunków działania pomp ciepła bywa często mylone z „wymagane”. W nowych budynkach o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię grzewczą i wynikających z tego bardzo niskich temperaturach obiegu grzewczego, pompy ciepła zazwyczaj pracują efektywniej niż w budynkach istniejących. Nie oznacza to jednak, że w innych warunkach pompy ciepła źle działają.
2. Pompy ciepła działają tylko z ogrzewaniem podłogowym
Fakty:
Działanie pompy ciepła właściwie nie zależy od rodzaju systemu oddawania ciepła. Mogą one pracować zarówno z ogrzewaniem płaszczyznowym (najczęściej podłogowym), jak i z grzejnikami, konwektorami wentylatorowymi i innymi systemami. Ogólna zasada brzmi: im niższa temperatura, jaką musi zapewnić pompa ciepła, tym korzystniej dla efektywności. Dlatego dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza w domach niepoddanych termomodernizacji, są tzw. grzejniki niskotemperaturowe.
O efektywności decyduje nie tylko sam system oddawania ciepła, ale w równym stopniu staranne zaprojektowanie, montaż i ustawienie instalacji pompy ciepła.
Skąd wziął się ten mit? Mówiąc o ogrzewaniu podłogowym czy grzejnikach, mamy właściwie na myśli temperaturę, przy jakiej oba systemy pracują lub mogą pracować. W ogrzewaniu podłogowym temperatura zwykle nie przekracza 35 st. Celsjusza, podczas gdy grzejniki do systemów na paliwa kopalne w większości domów projektowano na temperaturę zasilania sięgającą nawet 70 stopni. Dawne pompy ciepła nie były w stanie osiągnąć takich wartości.
Od co najmniej 15 lat temperatura 55 stopni nie stanowi już wyzwania dla pompy ciepła. Od kilku lat na rynku dostępnych jest ponadto wiele modeli pomp ciepła zdolnych zapewnić temperaturę zasilania nawet do 75 st. Celsjusza.
3. Dom trzeba najpierw kompleksowo ocieplić
Fakty:
Jedno jest pewne: im mniej energii grzewczej potrzebuje dom, tym lepiej. Działania termomodernizacyjne ograniczające zużycie energii na ogrzewanie mają więc sens i jest to niezależne od rodzaju systemu grzewczego. Termomodernizacja tak zwanych wampirów energetycznych jest w każdym wypadku korzystna zarówno dla środowiska, jak i mieszkańców tych domów.
- Z technologicznego punktu widzenia, nie jest jednak konieczne ocieplanie domów, a już z pewnością żeby móc korzystać z pompy ciepła nie jest wymagana kompleksowa termomodernizacja. Projekty monitoringowe prowadzone w różnych krajach pokazały, że urządzenia te mogą skutecznie pracować nawet w domach nieocieplonych. Decydujące znaczenie ma odpowiednia temperatura obiegu grzewczego. W wielu starszych domach powierzchnie grzewcze są już przewymiarowane, dzięki czemu często można obniżyć temperaturę zasilania i efektywnie eksploatować pompę ciepła – mówi dr Marek Miara z Heat Pumps Watch. - W niektórych przypadkach, aby dobrze wykorzystać pompę ciepła, potrzebne są kroki takie jak wymiana okien, ale nie jest to regułą. Stosunkowo tanie i szybkie działania, na przykład wymiana pojedynczych grzejników, mogą dodatkowo poprawić efektywność, ponieważ nowoczesne grzejniki przekazują tę samą ilość ciepła również przy niższej temperaturze zasilania – dodaje.
Mit ten opiera się przede wszystkim na dawnych ograniczeniach technicznych, wymaganiach budowlanych oraz częściowo zachowawczym podejściu audytorów energetycznych. Współczesne badania i praktyka jednoznacznie go jednak obalają. Nowoczesne pompy ciepła sprawdzają się także w wielu nieocieplonych budynkach istniejących.
4. Dom nie będzie wystarczająco ciepły
Fakty:
To, czy dom będzie wystarczająco ciepły, zależy od samego budynku, a dokładniej od jego strat energii. Im wyższe straty, tym wyższe zapotrzebowanie na energię grzewczą i tym wyższa musi być temperatura obiegu grzewczego, aby je skompensować. Alternatywą jest odpowiednio duża powierzchnia grzewcza.
- Nowoczesne pompy ciepła są zaprojektowane tak, by zapewniać temperaturę na zasilaniu pozwalającą ogrzać dom zimą tak, jak dotychczas. Najnowsze badanie z Wielkiej Brytanii, oparte na analizie 4600 domów, prowadzi do wniosku, że wymiana grzejników lub termomodernizacja są konieczne rzadziej, niż dotąd zakładano. Większość właścicieli domów po przejściu na pompę ciepła odczuwa wyższy komfort termiczny niż wcześniej, ponieważ system grzewczy wykorzystujący tę technologię zazwyczaj ogrzewa bardziej równomiernie, często też bez nocnych wahań związanych z obniżaniem temperatury ogrzewania – przekonuje dr Marek Miara.
Skąd wziął się ten mit? Odczuwanie ciepła wiąże się z promieniowaniem cieplnym. Nawet przy bardzo niskiej temperaturze na zewnątrz jest nam „ciepło”, gdy siedzimy przy ognisku albo trzymamy w dłoniach gorący kubek. Także w domach o bardzo wysokich stratach ciepła dla odczuwania komfortu cieplnego liczyło się często bardzo ciepłe miejsce (na przykład „gorący” grzejnik czy piec kaflowy) bardziej niż równomierne ciepło i komfort w całym mieszkaniu.
Ogrzewanie pompą ciepła jest zaprojektowane pod kątem równomiernego dostarczania ciepła, co odróżnia je od klasycznych kotłów grzewczych z szybkim rozgrzewaniem się pomieszczeń. Być może dlatego czasem pojawiają się wątpliwości czy dom bez wyczuwalnego źródła promieniowania cieplnego może być wystarczająco ciepły.
5. Pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze
Fakty:
Najwięcej pomp ciepła w Europie zainstalowano w krajach skandynawskich, gdzie klimat jest najsurowszy. Dla porównania: w 2024 r. liczba zainstalowanych pomp ciepła na 1000 gospodarstw domowych wynosiła w Norwegii 632, a w Polsce 52.
Komponenty pomp ciepła są dostępne również w wersjach dostosowanych do bardzo niskiej temperatury zewnętrznej. Decydującą rolę odgrywają tu sprężarki, które bez dodatkowych rozwiązań technicznych gwarantują działanie nawet przy temperaturze sięgającej -20 st. C.
Kilka badań terenowych przeprowadzono w strefach klimatycznych o ekstremalnie niskiej temperaturze, uwzględniających wartości poniżej -10 st. C, sięgające nawet -35 st. C. Należy do nich badanie z Alaski, które potwierdza średnią efektywność energetyczną pomp na poziomie 1,8 przy temperaturze -35 st. C.
U źródeł twierdzenia, że pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze, leży prawdopodobnie brak zrozumienia, jak w ogóle działają pompy ciepła. Jak to możliwe, że lodowate powietrze zewnętrzne wciąż nazywa się źródłem „ciepła”? Dla bilansu energetycznego decydujące znaczenie mają nie stopnie Celsjusza, lecz tzw. zero bezwzględne wynoszące 0 Kelwinów. Wszystko powyżej -273,15°C zawiera energię cieplną, którą można odebrać. I właśnie tę energię wykorzystują pompy ciepła, aby dzięki zasadom termodynamiki „wtłaczać” ciepło do danego pomieszczenia.
6. Pompy ciepła są bardzo głośne
Fakty:
Trzeba wyraźnie podkreślić, że ograniczanie hałasu ma kluczowe znaczenie dla dalszego zwiększania akceptacji pomp ciepła do ogrzewania i chłodzenia, i musi być traktowane bardzo poważnie. W tym zakresie zmieniło się wiele. W ciągu ostatnich 20 lat poziom hałasu obniżono o ok. 10 do 15 dB(A), co odpowiada z grubsza zmniejszeniu głośności o połowę.
Nowoczesne pompy ciepła są cichsze niż wskazywałaby na to ich zła sława. Rozpiętość dostępnych na rynku modeli jest jednak duża, wciąż zatem zdarzają się urządzenia, które nie są bardzo ciche, ale ogólny trend zmierza właśnie w tym kierunku. W dyskusji o hałasie mowa jest przede wszystkim o pompach ciepła powietrze-woda, ponieważ pompy gruntowe generują z reguły bardzo mało dźwięków.
Umiejscowienie pompy ciepła ma istotny wpływ na to, jak urządzenie jest odbierane przez otoczenie. W razie potrzeby można zastosować dodatkowe środki ograniczające hałas. Przykładem są tzw. obudowy dźwiękochłonne. Także zieleń (krzaki czy małe drzewka) również zmniejsza subiektywne odczucie hałasu.
7. Eksploatacja pompy ciepła jest droższa niż ogrzewania gazowego
Fakty:
Jest wręcz przeciwnie. Po zmianie systemu grzewczego koszty eksploatacji spadają, zazwyczaj znacząco. Aby porównać koszty eksploatacji pompy ciepła z innym systemem grzewczym, potrzebne są następujące parametry: cena gazu (lub innego nośnika energii) i prądu (a właściwie relacja między nimi), efektywność pompy ciepła, efektywność kotła gazowego oraz wielkość domu i jego zapotrzebowanie na energię grzewczą. Ponieważ wszystkie te parametry (poza wielkością domu) mogą się zmieniać w czasie, konieczne jest przyjęcie konkretnych wartości.
Przykładowo: przy efektywności pompy ciepła odpowiadającą średniej z badań monitoringowych w budynkach istniejących, czyli 3,4; średniej efektywności kotła gazowego na poziomie 90 proc. powierzchni domu nieocieplonego lub ocieplonego jedynie w niewielkim stopniu, o powierzchni 150 m², zapotrzebowanie na energię grzewczą wynosi ok. 150 kWh/m² rocznie. Przy średniej cenie prądu na poziomie 1,00 zł/kWh (realny przedział cen dla gospodarstw domowych w taryfie G11 w 2026 roku to ok. 0,96–1,32 zł/kWh) oraz cenie gazu ziemnego na poziomie 0,34 zł/kWh (obejmującej sprzedaż i dystrybucję) roczne zużycie energii elektrycznej przez pompę ciepła wynosi ok. 6620 kWh. Daje to koszt ok. 6620 zł rocznie.
Zużycie gazu przez kocioł gazowy wynosi ok. 25 000 kWh, co przy cenie 0,34 zł/kWh daje koszt ok. 8500 zł rocznie. Oznacza to, że koszty eksploatacji pompy ciepła są o ok. 1900 zł rocznie (ok. 22 proc.) niższe niż kotła gazowego.
Warto przy tym pamiętać, że ceny paliw kopalnych, gazu ziemnego, oleju opałowego czy peletu drzewnego wahają się dużo silniej niż ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. W 2022 roku, w szczycie kryzysu energetycznego, rachunki za gaz w taryfie grzewczej W-3.6 wzrosły o 58 proc., podczas gdy rachunki za prąd jedynie o 24 proc. Jeszcze wyraźniej widać to na przykładzie peletu drzewnego: po latach względnej stabilności cen (ok. 800–890 zł za tonę w latach 2016–2021, czyli wahania rzędu ok. 10 procent w skali kilku lat) jego cena w szczycie kryzysu 2021/2022 wzrosła nawet kilkukrotnie, po czym w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2023 r. spadła o połowę. Ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Polsce rosły w tym samym okresie znacznie bardziej równomiernie, średnio o kilka procent rocznie poza samym szczytowym rokiem kryzysu.
W dłuższej perspektywie należy raczej zakładać, że cena gazu z różnych powodów będzie rosnąć, a przede wszystkim silniej wahać się niż cena prądu. Jednocześnie na cenę prądu można wpływać korzystnie, na przykład korzystając z elastycznych taryf lub nawet z własnej instalacji fotowoltaicznej.
8. Ze względu na zużycie prądu pompy ciepła nie są przyjazne klimatowi
Fakty:
Oszczędność CO₂, dzięki stosowaniu pomp ciepła zasilanych prądem, zależy od dwóch czynników: intensywności emisji związanej z produkcją prądu oraz efektywności pompy ciepła. Pierwszy czynnik pokazuje, jak czysto wytwarzana jest energia elektryczna, czyli ile gramów dwutlenku węgla emitowanych jest przy wytworzeniu jednej kilowatogodziny prądu. Wartość ta różni się wprawdzie w zależności od regionu i w czasie, ale można podać dla niej miarodajne wartości średnie.
W Polsce publiczna produkcja energii elektrycznej pozostaje w dużej mierze oparta na węglu, mimo rosnącego udziału OZE. Według danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), wskaźnik emisyjności CO₂ dla energii elektrycznej zużywanej przez odbiorców końcowych w Polsce wyniósł w 2024 roku ok. 553 gramy CO₂ na kWh (mniej niż rok wcześniej, gdy wynosił 597 g CO₂/kWh), ale wciąż znacznie więcej niż np. w Niemczech (363 g CO₂/kWh w 2024 roku).
Przy średniej efektywności pompy ciepła na poziomie 3,4 (z badania terenowego w budynkach istniejących), standardowym wskaźniku emisji dla spalania gazu ziemnego na poziomie ok. 202 gramy CO₂/kWh i sprawności kotła gazowego 90 proc., ogrzewanie pompą ciepła emituje w polskich warunkach ok. 163 gramy CO₂ na każdą kWh dostarczonego ciepła, wobec ok. 224 gramów CO₂/kWh w przypadku kotła gazowego. Oznacza to redukcję emisji o ok. 27 proc. Jest to redukcja wyraźnie mniejsza niż w Niemczech (ok. 64-68 proc.) ze względu na wyższą emisyjność polskiego miksu energetycznego, ale wciąż realna korzyść klimatyczna.
Warto dodać, że porównanie to dotyczy najczystszego z paliw kopalnych. W przypadku oleju opałowego, a w szczególności węgla, pompy ciepła są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o ochronę środowiska. Wraz z dalszą dekarbonizacją polskiej elektroenergetyki (wzrost udziału OZE, wycofywanie węgla) korzyść ta będzie się systematycznie zwiększać.
9. Pompy ciepła nadają się tylko do domów jednorodzinnych, nie do budynków wielorodzinnych
Fakty:
Istnieje ogromna liczba przykładów, które w przekonujący sposób dokumentują zastosowanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych. Wiele z nich można znaleźć w bazie danych przykładów zebranych w ramach międzynarodowego projektu „Annex 62”. Pod koniec 2025 roku baza ta zawierała niemal 100 instalacji z wielu krajów.
Statystyka pokazująca, jak szybko może zmieniać się sytuacja w budownictwie wielorodzinnym, pochodzi z Francji. Udział pomp ciepła w nowo budowanych budynkach wielorodzinnych zwiększył się tam zaledwie w pięć lat z 4 proc. w 2018 roku do 45 proc. w 2023 roku. To przeszło 11-krotny wzrost.
Zastosowanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych jest jednak wciąż mniej powszechne niż w domach jednorodzinnych, a wykorzystywane rozwiązania techniczne są mniej ustandaryzowane. Główne przyczyny mają charakter częściowo techniczny, a częściowo energetyczny: podłączenie źródła ciepła jest w budynkach wielorodzinnych bardziej złożone niż w domach jednorodzinnych. Potrzebna jest też wyższa temperatura zasilania, zwłaszcza do przygotowania ciepłej wody użytkowej, ponieważ straty ciepła w większych budynkach są wyższe. Jest również wiele barier administracyjno-logistycznych, które często stanowią kluczowe ograniczenie w zastosowaniu pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych.
10. Grzałka elektryczna pracuje bardzo często i generuje wysokie koszty
Fakty:
- Wspomagające grzałki elektryczne są sensownym elementem każdej instalacji pompy ciepła powietrze-woda i pozwalają uniknąć niepotrzebnego przewymiarowania instalacji. Od pewnej temperatury (tzw. punktu biwalentnego) grzałki wspomagają pompę ciepła lub nawet przejmują dostarczanie ciepła. Dzieje się to jednak najczęściej jedynie przez kilka godzin w roku. Takie sytuacje są bardzo rzadkie i przy prawidłowo zaprojektowanych, zamontowanych i ustawionych pompach ciepła mają znikomy wpływ na całkowitą efektywność, a tym samym również niewielki wpływ na koszty eksploatacji – wyjaśnia dr Marek Miara.
Grzałki mogą również posłużyć jako źródło ogrzewania w przypadku awarii pompy ciepła.
Badania monitoringowe wykazały, że grzałki pracują niezwykle rzadko. W większości instalacji nie stwierdzono w ogóle ich pracy. Średni udział grzałek w całkowitym zużyciu prądu wynosi mniej niż 2 proc. i jest porównywalny z udziałem zużycia na sterowanie i regulację. Nawet w najzimniejszym zmierzonym okresie w ramach jednego z niemieckich projektów monitoringowych pracowały jedynie pojedyncze grzałki.
Strach przed grzałkami wynika prawdopodobnie z czasów, gdy pompy ciepła nie były w stanie zapewnić potrzebnej mocy i/lub temperatury, a lukę tę uzupełniano grzałkami elektrycznymi.
Znajomość przedstawionych faktów pozwala ocenić pompę ciepła na podstawie rzeczywistych danych, a nie często powtarzanych, choć nieaktualnych i nieprawdziwych, przekonań.