Bezdomny spał pod śpiworkiem dziecka. Sąsiedzka AWANTURA w Warszawie [ZDJĘCIE]

2018-03-05 14:49

Bezdomny spał pod śpiworkiem dziecka na jego sankach. Lokatorskie ogłoszenie o takiej treści pojawiło się na klatce schodowej jednego z bloków na warszawskich Kabatach. Osoba, która jest autorem specyficznego pisma, skarży się, że mężczyzna pobrudził dziecięce okrycie. Ogłoszenie wywołało lawinę komentarzy nie tylko wśród sąsiadów, lecz także na Facebooku.

bezdomni
Autor: -/ Archiwum prywatne

W nocy 28.02 na 1.03 na naszą klatkę został wpuszczony bezdomny przez właściciela kubeczków ze zdjęcia - tak rozpoczyna się treść ogłoszenia, a właściwie zażalenia. Nie jest wyjaśnione, na jakiej podstawie właściciel kuków jest oskarżony o zaproszenie mężczyzny. Prawdopodobnie podał bezdomnemu ciepłą herbatę, co jednak nie jest równoznaczne z wpuszczeniem na teren budynku. - Bezdomny przespał całą noc pod drzwiami do mieszkania na sankach naszego dziecka. Śpiworek, który posłużył bezdomnemu za poduszkę, jest brudny i śmierdzący. Koszt wyprania śpiworka to 35 złotych - czytamy w dalszej część ogłoszenia. Na koniec autor apeluje o niewpuszczanie bezdomnych na klatkę, bo "stanowią oni zagrożenie zarówno dla nas, jak i dla naszego mienia". Ktoś sfotografował ogłoszenie i zamieścił jego zdjęcie na Facebooku. Pod postem rozgorzała gorąca dyskusja. - Nawołuj o niewpuszczanie ludzi do budynku, choć ci mogą z tego powodu umrzeć, narzekaj na "zniszczenie mienia", trzymając je poza domem, choć ten dom masz - pisze jedna z internautek. - Co za szczyt braku empatii. Nowobogaccy - wtóruje inna. Były jednak też, choć w mniejszości, wpisy popierające autora pisma. - Zastanawia mnie dlaczego właściciel kubeczków nie zaprosił bezdomnego do siebie do domu? - pyta użytkowniczka Facebooka.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki