- Nieletni się przyznali, wyjaśnili przed sądem, najogólniej ujmując, okoliczności tego zdarzenia. Sąd, stosując wobec nich ten środek tymczasowy, nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości co do tego, że są oni sprawcami tych czynów karalnych - poinformował w rozmowie z tvbraniewo24.pl Rajmund Kobiela z Prokuratury Rejonowej w Braniewie. Według ustaleń policjantów 13-latek i 15-latek 14 maja wieczorem skatowali 50-latkę i 60-latka. Mężczyznę okładali kamieniem lub kawałkiem betonu. Bili go na tyle mocno, że zmarł na miejscu. Jego ciało zostawili na braniewskim bazarze. Kobietę znaleziono następnego dnia. Była nieprzytomna. Trafiła do szpitala w Elblągu. Sprawą nastoletnich bandytów zajmuje się Wydział Rodzinny Sądu Rejonowego w Braniewie. Na razie obaj napastnicy znajdują się w schronisku dla nieletnich. Jeśli sąd przekaże sprawę prokuraturze, starszy z młodocianych zwyrodnialców może odpowiadać za swój czyn tak, jak dorosły.
ZOBACZ TAKŻE: Sulechów. Postrzelił nastolatka z WIATRÓWKI, bo ten za głośno rozmawiał