W przesąd mówiący, że potarcie piłki premiera gwarantuje niespełnienie się naszego życzenia uwierzyli już związkowcy Solidarności i warszawiacy. Przez ostatnie dni ustawiali się w kolejce, by wyszeptać życzenia, które mają się nie spełnić. Teraz mieszkańcy innych miast Polski czekają na swoją szansę i już układają w głowach listę życzeń. Bo związkowcy zapowiadają, że jeszcze tej jesieni pomnik ruszy w Polskę! - Życzyłabym sobie, żeby premier podniósł wiek emerytalny - namyśla się Dorota Potera (42 l.) z Siedlec. - I żeby jak najmniej osób miało umowy o pracę - dodaje Piotr Karpowicz (43 l.).
ZOBACZ: Pogłaszcz pomnik Tuska. "Haratające Słoneczko" czyni cuda!
W Rybołach (woj. podlaskie) mieszkańcy także czekają na swoją szansę. Jakie mają życzenia do pomnika premiera? - Żeby pozamykano wszystkie firmy w okolicy, w których jeszcze ludzie mają pracę - mówi Wiktor Osipiuk (60 l.). - I żeby nigdy w naszej wiosce nie powstała przychodnia lekarska, bo już kiedyś była - dodaje jego żona Krystyna( 57 l.)
krzysztof skiba (49 l.)
muzyk, satyryk:
- Jesteśmy narodem, który uwielbia stawiać pomniki. Pomnik dla Donalda Tuska? Ja poszedłbym dalej, postawmy pomniki wszystkim liderom partii. Ja bym życzył sobie, żeby w Polsce nie było złóż ropy albo kopalni diamentów.
ZOBACZ: Dotknij piłki Tuska, a życzenie ci się nie spełni na pewno!
marcin daniec (56 l.)
satyryk, artysta kabaretowy:
- Pocierałbym piłkę w prawo, nie w lewo. Wtedy życzenie się spełni. Przecież już Majowie wiedzieli, że jak się pociera w lewo, to na pewno się nie spełni. Więc życzyłbym sobie, żeby nasza drużyna polska choć raz zdobyła mistrzostwo świata. Pocierając trochę mocniej, bo to już bardziej zależne od premiera, życzyłbym, żeby każdy w Polsce miał pracę, a eleganccy starsi panowie i wszystkie dojrzałe piękne panie na późną jesień życia od 80 do 100 dostawali po 3 tys. euro emerytury.