Decyzja ministra obrony ma związek ze śledztwem w sprawie śmierci ośmiu cywilów w wyniku ostrzelania afgańskiej wioski Nangar Khel przez naszych żołnierzy.
- Jest tyle niejasności wokół sprawy zajść w wiosce, że do czasu ich wyjaśnienia generał został przeniesiony do rezerwy kadrowej i znajduje się w dyspozycji ministra - mówi płk Cezary Siemion, dyrektor departamentu prasowo-informacyjnego MON.