Bronisław Komorowski swojego czasu od polowań nie stronił. Kiedy dostał od swoich wnuków aparat fotograficzny i prośbę, aby polowań zaprzestać, Komorowski miał wziąć sobie do serca prośbę członków swojej rodziny. W kampanii prezydenckiej Komorowski również obiecywał, że przestanie polować. Jak jednak podaje teraz Do Rzeczy, prezydent Polski dalej poluje. Choć przekonujących dowodów nie ma, Do Rzeczy powołuje się na mieszkańca miejscowości Nisko, który miał być ponoć świadkiem takiego polowania.
Sprawdź więcej: Komorowski chce sprzedać Ukrainie broń. To nie spodoba się Putinowi!
- Wiele razy widzieliśmy tu helikopter z biało-czerwoną szachownicą. Wkrótce potem słyszeliśmy z lasu odgłosy polowania, czyli ujadanie psów i strzały z broni myśliwskiej – opowiada mieszkaniec miejscowości anonimowo.
Przypomnijmy, Fakt w lipcu 2014 roku pisał, że Komorowski rzeczywiście znów polował "w bardzo intymnej atmosferze". Jak jest tym razem? Komorowski naprawdę poluje?