Dom od Biedronki to nie prima aprilis!

2022-04-13 22:49

Pan Edward z Uhrynia pod Nowym Sączem od miesiąca jest na emeryturze. Jego zakupy za pierwsze świadczenie z ZUS miały miejsce w Biedronce. Było warto, i to bardzo, bo w koszyku pełnym swoich ulubionych produktów wyniósł z zakupów również… 500 tys. złotych na dom lub mieszkanie.

Dom od Biedronki to nie prima aprilis! zdjęcie otwierające

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Kiedy zadzwoniono do mnie z Biedronki, że wygrałem, nie wierzyłem. Tym bardziej że w sklepie na podpisanie stosownych dokumentów miałem stawić się 1 kwietnia, w prima aprilis. To się w głowie nie mieściło, a jednak – opowiada pan Edward.

Dodaje, że nie wierzy w wygrane „przez telefon”, bo wtedy co najwyżej można garnki, ale nie wygrać tylko kupić i to w mocno zawyżonej cenie. A gratis jest „leczniczy koc”, który nie ma żadnej wartości.

Tu było inaczej, Biedronka to porządna firma, zresztą kupujemy z żoną regularnie już ponad 10 lat w tym sklepie, gdzie wygraliśmy, od początku, zaraz jak uruchomiono ten sklep – dodaje szczęśliwy wygrany.

Pan Edward i jego żona mieszkają obecnie w górach między Nowym Sączem a Krynicą-Zdrój, w domu kupionym od lokalnego nadleśnictwa, ale pieniądze wygrane w loterii mieszkaniowej Biedronki planują przeznaczyć na… drugi dom. Bez wątpienia się przyda, bo małżonkowie „dorobili się” sporej rodziny. A konkretnie 9 dzieci i 14 wnucząt. Niedługo rodzina ponownie się powiększy, bo w drodze na świat jest dwójka kolejnych osesków. Zatem po kolejnym domu na pewno nie będzie hulał wiatr.

Jeszcze niedawno pan Edward, wykonując zawód mechanika-tokarza, w swoim górskim małym gospodarstwie hodował zwierzęta. Zawsze były kury, były też jaja. Teraz te od własnych kur zastępuje kupowanymi w Biedronce, szczególnie że sieć sprzedaje już tylko jaja z wolnego wybiegu.

Stale sięgamy również po nabiał, jest bardzo dobrej jakości, warzywa, owoce, środki czystości i kosmetyki. Choć do najbliższej Biedronki mamy 16 kilometrów, regularnie 2–3 razy w tygodniu jesteśmy na zakupach – mówi pan Edward.

I rzeczywiście w szczęśliwym koszyku pana Edwarda wartym 319 złotych znalazły się owoce i warzywa, m.in. sałata i ogórki, banany, cytryny i pomarańcze, nabiał – serek wiejski i homogenizowany, śmietana i jogurty oraz środki higieniczne – żele pod prysznic, dezodoranty i gąbki kąpielowe. A co w Biedronce podoba się panu Edwardowi najbardziej? Oprócz katalogu ulubionych produktów na wyciągnięcie ręki i niskich cen także to, że bardzo często może korzystać z promocji. Dzięki nim ma przekonanie, że realnie oszczędza, bo kupując dwa produkty w cenie trzech, ma przecież jeden naprawdę za darmo. Czy można mieć większe zadowolenie z zakupów?

Dom od Biedronki to nie prima aprilis! zdjęcie w tekście

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe Pan Eward z Uhrynia pod Nowym Sączem

ZASADY LOTERII „WYGRAJ MIESZKANIE Z BIEDRONKĄ” SĄ BARDZO PROSTE.

Wystarczy przyjść do sklepu, zrobić zakupy warte minimum 99 zł z aktywną kartą Moja Biedronka (poza ustawowymi wyłączeniami – alkohol, papierosy, artykuły żywienia początkowego), wyrazić zgodę na wzięcie udziału w losowaniu i… czekać na wygraną. Numer losu drukowany jest na paragonie oraz zapisuje się na karcie Moja Biedronka. Dodatkowo Biedronka opłaci także laureatom podatek od wygranej w loterii. W efekcie łączna pula nagród osiągnie niespotykany w Polsce pułap 28 milionów złotych. Ogółem aż 50 zwycięzców otrzyma po 500 tysięcy złotych na zakup mieszkania lub domu. Losowania będą trwały do połowy kwietnia- pozostało jeszcze jedno, więc warto zrobić zakupy do soboty włącznie, aby wziąć w nim udział. Więcej informacji na temat loterii można znaleźć na stronie biedronka.pl/loteria.

Partnerem materiału jest BIEDRONKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki