Giertych ZDRADZA, jak wykiwał ludzi o. Rydzyka! „Zrobiłem ordynację taką, żeby nie weszli”

2015-03-11 14:24

Roman Giertych nie jest już związany z polityką. Odkąd odszedł z sejmowych ław, poświęcił się prawu. Prowadzi jedną z najbardziej znanych kancelarii adwokackich w Warszawie. Jednak wielu doskonale pamięta jego działania w polityce, a także kroczenie ramię w ramię z o. Rydzykiem. Jednak jak się okazuje, umizgi Giertycha do redemptorysty były... tylko grą! Przyznał to sam Giertych w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Roman Giertych jeszcze kilka lat temu był jednym z czołowych polityków kojarzonych z Radiem Maryja i o. Rydzykiem, bywał na jego corocznych spotkaniach ze słuchaczami w Częstochowie. Ale jak zdradził w rozmowie z Gazetą Wyborczą, nie wszystko co wówczas robił, miało być korzystne dla Rydzyka.

Liga Polskich Rodzin, na której czele stanął Giertych miała swoich zwolenników wśród słuchaczy Radia Maryja. Giertych doskonale zdawał sobie z tego sprawę i wiedział, jak wykorzystać. Już na początku, gdy tworzył LPR wiedział, że nazwa partii ma spodobać się Rydzykowi i kojarzyć się z radiem, czyli z rodziną. „Wiedzieliśmy, że trzeba to zrobić w tradycyjnym duchu: polskie rodziny, flagi, kościelne pieśni” mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Sam Rydzyk zdaniem byłego posła ma urok. Jaki? „Potrafi zauroczyć, ale jest w nim coś dziwnego” stwierdził. Dodał też, że Rydzyk pomagał Lidze, bo sądził, że ma do czynienia z naiwnym chłopkiem, a Roman Giertych do takich nie należy.

Rydzyk i Giertych - przyjaźń czy gra?

Co więcej, zdaniem Giertycha, Rydzyk chciał wykorzystać LPR do stwarzania nacisków na AWS. Dlaczego? Rydzyk starał się  wówczas o pozwolenie na budowę szkoły: „Chciał pozwolenie na szkołę i jakieś inne rzeczy. Ale ówczesny minister go zwodził. No to Rydzyk zrobił pokazówkę. Wziął mikrofon i przywitał Marka Kotlinowskiego jako prezesa Ligi Polskich Rodzin. A my, Młodzież Wszechpolska, wtłoczyliśmy w tych ludzi ponad milion ulotek. Plac był oblepiony plakatami LPR. Politycy AWS przerazili się. Dali Rydzykowi to, co chciał”. Dzięki takiej reklamie LPR zaistniał w świadomości ludzi i miał dobry start.

Jednak sielanka trwała tylko do 2001 roku. Wtedy to Rydzyk zaprosił Giertycha i innych z kierownictwa partii na spotkanie z biskupami i miał zażądać rozwiązania partii oraz przekazania pieniędzy na swoją fundację. Chciał też podporządkowania w wyborach, na co Giertych nie chciał się zgodzić, „Zniszczę pana” rzucił Rydzyk, relacjonuje były polityk. W końcu, przed wyborami do PE Giertych stworzył ordynację, która sprawiła, że popierani przez Rydzyka politycy stali się jedynkami na listach, ale … do parlamentu się nie dostali! „Zrobiłem okręgi, z których nawet jedynkom trudno się jest dostać, bo jest mało wyborców. I tam trafili kandydaci Radia Maryja. Ojciec Rydzyk nie rozumiał tego, że nagania nam głosy, a jego ludzie najmniej na tym zyskają”.

Zapisz się: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Zobacz: Ojciec Rydzyk i historia jego życia. Tego nie wiedziałeś o Tadeuszu Rydzyku!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki