Jacek Dubois, obrońca Kamila Durczoka: "To wyssane z palca, anonimowe insynuacje"

2015-02-24 13:23

Jacek Dubois, obrońca Kamila Durczoka twierdzi, że zarzuty wobec jego klienta, które zostały przedstawione we "Wprost", są "wyssane z palca". Adwokat zapowiedział również, że gdy tylko Durczok opuści szpital, wystąpią na drogę sądową.

W publikacjach "Wprost" czytamy, że Kamil Durczok dopuszczał się molestowania seksualnego swoich podwładnych i mobbingu. W innym artykule sugeruje się, że mógł brać narkotyki. Przed obrońcą szefa "Faktów" TVN stoi teraz nie lada wyzwanie. - Podkreślmy, że przeciwko mojemu klientowi nie toczy się żadne postępowanie. Osobną kwestią jest jednak podjęcie działań prawnych w sprawie nieprawdziwych informacji na jego temat - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" mecenas Jacek Dubois.

Zobacz: Obrońca Kamila Durczoka mecenas Jacek Dubois: Większość zarzutów jest nieprawdziwa

Adwokat twierdzi, że żaden z materiałów na temat Durczok nie jest prawdziwy. - Zwróćmy uwagę, że ani jedna spośród rzekomych ofiar nie wypowiada się pod nazwiskiem. To wyssane z palca, anonimowe insynuacje - zapewnia i dodaje: "Do prokuratury także nie wpłynęło żadne doniesienie przeciwko mojemu klientowi".

Jednocześnie Dubois zapowiada podjęcie kroków prawnych w sprawie afery "Wprost". - W tej chwili możliwość naszych działań jest dosyć ograniczona. Z prostego powodu - mój klient przebywa w szpitalu. Nie jest na bieżąco informowany o tym, jakie informacje na jego temat się pojawiają. Ja natomiast gromadzę materiały, dowody w sprawie. Gdy Kamil Durczok opuści szpital, z pewnością podejmiemy odpowiednie kroki przeciwko tygodnikowi "Wprost".

Zapisz się: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki