W publikacjach "Wprost" czytamy, że Kamil Durczok dopuszczał się molestowania seksualnego swoich podwładnych i mobbingu. W innym artykule sugeruje się, że mógł brać narkotyki. Przed obrońcą szefa "Faktów" TVN stoi teraz nie lada wyzwanie. - Podkreślmy, że przeciwko mojemu klientowi nie toczy się żadne postępowanie. Osobną kwestią jest jednak podjęcie działań prawnych w sprawie nieprawdziwych informacji na jego temat - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" mecenas Jacek Dubois.
Zobacz: Obrońca Kamila Durczoka mecenas Jacek Dubois: Większość zarzutów jest nieprawdziwa
Adwokat twierdzi, że żaden z materiałów na temat Durczok nie jest prawdziwy. - Zwróćmy uwagę, że ani jedna spośród rzekomych ofiar nie wypowiada się pod nazwiskiem. To wyssane z palca, anonimowe insynuacje - zapewnia i dodaje: "Do prokuratury także nie wpłynęło żadne doniesienie przeciwko mojemu klientowi".
Jednocześnie Dubois zapowiada podjęcie kroków prawnych w sprawie afery "Wprost". - W tej chwili możliwość naszych działań jest dosyć ograniczona. Z prostego powodu - mój klient przebywa w szpitalu. Nie jest na bieżąco informowany o tym, jakie informacje na jego temat się pojawiają. Ja natomiast gromadzę materiały, dowody w sprawie. Gdy Kamil Durczok opuści szpital, z pewnością podejmiemy odpowiednie kroki przeciwko tygodnikowi "Wprost".
Zapisz się: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail