Krótkie życie pani pułkownik

2007-10-22 18:36 Bartosz Palocha

Emilia Plater nosiła wprawdzie męski strój, ale była kobietą z krwi i kości

Mała Emilka przeżyła rozstanie rodziców. Matka, Anna von Mohl, i ojciec, hrabia Franciszek Ksawery Plater - pochodzili ze starych arystokratycznych rodów, od dawna osiadłych w Kurlandii i Inflantach Polskich. Obie rodziny były znane z patriotyzmu. Jednak wspólna miłość do Polski nie uczyniła małżeństwa szczęśliwym.

Pani Anna była wszechstronnie wykształcona i kulturalna. Hrabia Plater lubił poszaleć. Pociągał go hazard oraz piękne i łatwe kobiety. W końcu matka Emilii tego nie wytrzymała, zabrała córkę i opuściła męża.

Polska Joanna d'Arc

Gdy rozpadło się małżeństwo rodziców, 10-letnia Emilka trafiła do swej ciotki, Izabeli Zyberek-Plater. W jej majątku nie było żadnej rówieśnicy, z którą dziewczynka mogłaby spędzać czas. Dlatego wychowywała się wśród chłopców. Rosła na ładną pannę, ale była przy tym trochę chłopczycą. Uprawiała fechtunek, jazdę konną, polowała, dużo wędrowała.

Zaczęła namiętnie czytać książki. Właśnie z nich dowiedziała się o Joannie d'Arc i zaczęła się z nią utożsamiać. Uznała, że tak jak Joanna jest przedstawicielką narodu gnębionego przez inny naród. Różniło je tylko to, że Joanna była z ludu, a Emilia - z arystokracji.

Uległa chłopomanii

Emilia śpiewała, bardzo dobrze rysowała, a nawet pisała wiersze. Pochłaniała lektury filomatów i filaretów, zachwycała się dziełami wielkich romantyków: Goethego i Schillera.

Zgodnie z romantyczną modą zainteresowała się losem prostego ludu. W 1823 r. spędziła dłuższy czas u swojej ciotki Apolinary w jej majątkach w Dusiatach. Tam zaprzyjaźniła się ze swoimi kuzynami, Cezarym i Władysławem. Razem poznawali trudne warunki życia oraz twórczość chłopów na wsi. Emilia uległa prawdziwej chłopomanii. Zebrała i zapisała wiele tekstów piosenek i melodii ludowych. Zamierzała w przyszłości popularyzować je w pałacach arystokracji.

Byle nie Rosjanin Emilia jako młoda panna dużo podróżowała. W latach 1824-29 zwiedziła całe Inflanty, Litwę i Białoruś. Była także w Warszawie, Krakowie i Częstochowie. Podczas tych podróży poznała niezwykle bogatego Rosjanina. Pan inżynier budował warownię u jej krewnych w Krasławiu. Zakochał się w Emilce bez pamięci. Ta jednak nie zamierzała poślubić Rosjanina. Tym bardziej że była zakochana w kimś innym. Obiektem jej zainteresowania był młody i przystojny kapitan inżynierii, baron Dal-Iwing. Nie wiemy jednak nic więcej o tej miłości.

W męskim stroju

W 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe. Na wieść o tym Emilia bez wahania ścięła długie włosy i kazała sobie uszyć męski strój. Wraz z przyjaciółką, Marią Prószyńską, ruszyły do walki. Tak ją wówczas opisano: "Miała ona nie więcej niż 24 lata. Była kształtnej, ale słabej budowy ciała. Twarz okrągła, przyjemna i sympatyczna, o błękitnych oczach. Była poważna, bardziej surowa niż ujmująca w zachowaniu się, mało mówiąca i spojrzeniem nakazująca dla siebie należne względy.

Miała na sobie w szaraczkowym kolorze surdut z czerwonym kołnierzem, a koło szyi koronkowy kołnierzyk, w czym jej było bardzo do twarzy. Na głowie nosiła na uciętych włosach męski kaszkiecik. Szerokie do ziemi spodnie, puginał, pistolet, mała szabla i ostrogi przy bucikach tworzyły całość. Skromna, bez żadnej nienaturalnej pozy, trzymała się zgrabnie na koniu.

Nie doszła do Warszawy

Plater na czele stworzonego przez siebie oddziału zwyciężyła w kilku potyczkach z Rosjanami i zajęła miasteczko Jeziorosy. Odniosła jeszcze kilka zwycięstw, po czym przyłączyła się do oddziału Karola Załuskiego. Wkrótce generał Chłapowski mianował ją honorowym dowódcą 1. kompanii 25. Pułku Piechoty Liniowej formowanego na Litwie.

Po klęsce wojsk powstańczych pod Wilnem Emilia postanowiła przedrzeć się do Warszawy. Towarzyszyła jej przyjaciółka i kuzyn, Cezary Plater. Niestety, dzielna dziewczyna rozchorowała się po drodze. Zawieziono ją do dworu w Justianowie. Ukrywano ją jako bonę pod zmienionym nazwiskiem. Tam Emilia Plater zmarła, najprawdopodobniej z wyczerpania, 23 grudnia 1831 r. Pochowano ją na cmentarzu w pobliskim Kopciowie (obecnie Kapciamiastis na Litwie).

Wzięły od niej imię

Emilia Plater urodziła się 13 listopada 1806 r. w Wilnie. Sformowany przez nią oddział partyzancki liczył 280 strzelców, kilkuset kosynierów i 60 kawalerzystów. Zmarła 23 grudnia 1831 r.

Jej imię ("Platerówki") nosiły kobiece oddziały pomocnicze I Armii Ludowego Wojska Polskiego.

Opisał ją Mickiewicz

Emilia Plater była inspiracją dla wielu artystów. Jednak jej legendę najbardziej utrwalił Adam Mickiewicz. W wierszu "Śmierć pułkownika" z 1832 roku nie przekazał prawdy historycznej, tylko stworzył mit, który miał służyć pokrzepieniu serc. Oto fragment tego wiersza:

 

W głuchej puszczy,Ęprzed chatką leśnika,

Rota strzelców stanęła zielona;

A u wrót stoi straż Pułkownika,

Tam w izdebce Pułkownik ich kona.

Z wiosek zbiegły się tłumy wieśniacze.

Wódz to był wielkiej mocy i sławy,

Kiedy po nim lud prosty tak płacze

I o zdrowie tak pyta ciekawy. (...)

Lecz ten wódz,Ę

choć w żołnierskiej odzieży,

Jakie piękne dziewicze ma lica?

Jaką pierś? - Ach, to była dziewica,

To Litwinka, dziewica-bohater,

Wódz Powstańców - Emilija Plater!

Najnowsze