Do makabrycznego wypadku doszło wczoraj, 12 stycznia przed godziną 16, w Rydułtowach. 56-letni mieszkaniec poszedł wtedy na tory kolejowe i zaczął kraść z wagonu węgiel. Nagle skład ruszył, a mężczyzna wpadł pod koła jednego z wagonów i odciął sobie rękę. Resztkami sił udało mu się dojść do jednego z barów i poprosić o wezwanie pomocy. - Niestety, na ratunek było już za późno. Ręki niestety nie udało się doszyć. Lekarze próbowali, ale było za późno - powiedziała TVN24 rzeczniczka policji w Wodzisławiu Śląskim. Wiadomo, że 56-latek będzie odpowiadał teraz za kradzież węgla. Dokładne okoliczności makabrycznego wypadku ustalają teraz policjanci z Wodzisławia Śląskiego.
Czytaj: Tragedia w Tatrach: Turysta spadł w przepaść