Na taką sytuację złożyło się wiele ciepłych miesięcy, m.in. styczeń, w którym temperatura była wyższa od normy o 5-6 stopni. Cieplejszych niż zwykle było jeszcze siedem innych miesięcy.
Wyjątkowo ciepły 2007 rok to kolejny dowód postępującego globalnego ocieplenia. Jak będzie w tym roku, zobaczymy. Na razie zima słabo trzyma. Na Trzech Króli (06.01) zapowiadana jest odwilż, a jak mówi stare porzekadło, gdy na Trzech Króli słońce świeci, to wiosna do nas pędem leci. Front atmosferyczny, który przyniósł niewielkie opady śniegu, odsuwa się systematycznie na południowy zachód. Do niedzieli jeszcze utrzyma się mróz, ale później termometry pokażą dodatnie temperatury.
Pogoda popsuje się, będzie plucha, spadnie deszcz ze śniegiem. Zanim to jednak nastąpi, najchłodniej będzie w centralnej i północnej części województwa. Tu temperatura przez cała dobę utrzymywać się będzie mniej więcej na tym samym poziomie, minus 4-8 stopni, ale niestety z odczuwalną nawet do minus 20 stopni. Na Podbeskidziu, będzie nieco cieplej, o 3-4 stopnie. Śnieg raczej padać nie powinien. Z wyjątkiem opadów dzisiaj, którym towarzyszyć będą silne podmuchy nieprzyjemnego wiatru, którego prędkość w porywach może dochodzić do 55 km/godz. Trzeba także liczyć się z mgłami. Od jutra dużo słońca. Pokrywa śnieżna utrzyma się na dotychczasowym, mało imponującym poziomie od 2 do 5 centymetrów. Pogodę przez najbliższe dni kształtować będzie potężny wyż znad północnej Rosji. Ciśnienie w jego centrum wczoraj wzrosło aż do 1060 hPa.
Z Nowym Rokiem nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o rozkład ekstremalnych temperatur na świecie. Nadal najcieplej jest w australijskiej miejscowości Tarcoola, plus 44,2 stopnia, a najzimniej w rosyjskim Ojmiakonie, minus 55,1 stopnia. W Bazie Wostok, miejscu gdzie zwykle jest najzimniej - lato. I tylko minus 37,4 stopnia.