Tragiczny wypadek pod Toruniem. Auto uderzyło w drzewo i stanęło w płomieniach
Tragiczny początek weekendu na kujawsko-pomorskich drogach. W czwartek (12 czerwca) po godzinie 18 doszło do śmiertelnego wypadku na drodze między Dąbrową Chełmińską a Cichoradzem. Osobowa honda uderzyła w drzewo. W spalonym samochodzie policjanci odnaleźli ciało.
- Wczoraj (12 czerwca) o godz. 18.15 dyżurny otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze gminnej pomiędzy miejscowościami Dąbrowa Chełmińska a Cichoradz. Ze wstępnych ustaleń policjantów, którzy pracowali na miejscu wynika, że kierujący osobową Hondą w nieustalonych dotąd okolicznościach uderzył w drzewo po przeciwnej stronie drogi. Następnie pojazd ten spłonął. W środku policjanci odnaleźli ciało - mł.asp. Dominika Bocian z toruńskiej policji.
Przyczyny wypadku zbada policja pod nadzorem prokuratora
Jak dodaje rzeczniczka toruńskiej policji z rozmowie z Radiem Eska, ze wstępnych ustaleń nie wynika, aby w zdarzeniu uczestniczyły inne osoby lub pojazdy. Wszystko wskazuje na to, że był to wypadek z udziałem jednego samochodu. Na miejscu tragedii działały zastępy PSP i OSP: JRG nr 1, Ochotnicza Straż Pożarna w Łążynie, OSP Siemoń.
Dokładne przyczyny i przebieg tragedii będą wyjaśniane w toku prokuratorskiego śledztwa.