- Przyczyna śmierci 6-latka było wykrwawienie. Miał ranę ciętą szyi. W szyję raniona została także jego 9-letnia siostrzyczka. 38-letnia matka dzieci, także miała rany cięte szyi oraz rany kłute klatki piersiowej. Jeden z ciosów przebił płuco - poinformowała media Barbara Bandyga, prokurator rejonowy ze Stalowej Woli.
Te straszne wstępne wyniki sekcji zwłok nie dały odpowiedzi na wszystkie pytania. Śledczy biorą pod uwagę kilka wersji wydarzeń, jednak każda z nich wymaga dokładnej weryfikacji. Szczególnie, pod uwagę brane są dwie wersje: zabójstwo lub tzw. samobójstwo poszerzone - matka mogła najpierw zamordować dzieci a następnie popełnić samobójstwo.
Nikt na razie nie został zatrzymany w związku ze sprawą. Przesłuchani zostali wszyscy mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii oraz mąż zmarłej kobiety.
- Przesłuchaliśmy właściwie wszystkich mieszkańców bloku, w którym mieszkała kobieta. Nikt nie słyszał odgłosów awantury, ani hałasu świadczącego o tym, że matka albo dzieci broniły się - dodaje prokurator.
Jak informuje portal Nowiny24.pl. został przesłuchany także mąż kobiety i ojciec dzieci. Jego zeznania niewiele wniosły do sprawy i nie pozwoliły śledczym na rozstrzygnięcie, która z branych pod uwagę wersji jest bardziej możliwa.
Wstępnie wykluczono motyw rabunkowy. W mieszkaniu nie znaleziono śladów walki, a drzwi w mieszkaniu były zamknięte od wewnątrz.
Zobacz też: Lipa pod Stalową Wolą: Masakra rozegrała się przed wyjściem na mszę świętą! Kto zabił?! SZCZEGÓŁY
Do tej strasznej tragedii doszło w niedzielę (26.01) około południa. 12-letnia, najstarsza córka kobiety nocowała u babci. Kiedy wróciła w mieszkaniu znalazła zakrwawione zwłoki matki i rodzeństwa. Dziewczynka przebywa obecnie pod opieką babci. Ojciec rodziny od kilku dni przebywał we Francji. Wraca już do Polski. Rodzinie udzielono pomocy psychologicznej.