ŁOWICZ: Patrycja ODESZŁA, więc MUSI ODDAĆ PIERSI?

2013-01-30 11:07 DK

To bezprecedensowy proces w Polsce! Łukasz M. (27 l.) z Łowicza (woj. łódzkie) zażądał przed sądem od swojej byłej dziewczyny, modelki Patrycji Pająk (20 l.), zwrotu 18 tys. zł, które... wyłożył na powiększenie jej piersi.

Łukasz M., policjant łowickiej drogówki, i Patrycja byli parą przez rok. Już na początku znajomości mężczyzna zaczął namawiać modelkę, by powiększyła sobie piersi. - Nie chciałam tej operacji, ale on nalegał. W końcu się zgodziłam, bo go kochałam - wspomina Patrycja.

Zabieg kosztował 18 238,12 złotych. Zapłacił za niego Łukasz M. Niestety, nowy dorodny biust nie scementował związku i miłość wygasła. Mężczyzna zażądał wtedy od byłej już dziewczyny zwrotu pieniędzy za silikony, twierdząc, że udzielił jej na nie tylko pożyczki. Patrycja odmówiła, więc policjant skierował do sądu pozew cywilny. - Cały czas spłacam kredyt, który wziąłem na tę operację - żalił się.

Sędzia Anna Czerwińska odrzuciła jednak wczoraj jego żądania. Nakazała jedynie Patrycji zwrot 1080 zł, które Łukasz M. wyłożył na kurs szycia modelowego, w którym dziewczyna brała udział. Mężczyzna ma za to zwrócić modelce 2000 zł, które wydała na adwokata.

- Jestem ogromnie zaskoczony tym wyrokiem - powiedział policjant i zniknął. Za to odmienionej Patrycji kamień spadł z serca. - Cały czas wierzyłam, że sprawiedliwość jest po mojej stronie i się nie zawiodłam - komentowała. - Dziś mogę powiedzieć tylko, że żałuję kontaktu z tym człowiekiem. Żałuję całego roku, który z nim spędziłam. On utrzymywał, że znalazłam sobie sponsora. Ja go tak nie traktowałam - dodała.

Wyrok łowickiego sądu nie jest prawomocny. Łukasz M. najprawdopodobniej będzie się od niego odwoływał.