Lubelskie. Utopiła córeczkę w Czarcim Strumieniu

2017-11-03 6:00 Mucha

Ta woda widziała już niejedną potworność. Tuż po wojnie UB i NKWD wymordowały nad przepływającą przez Krzesimów (woj. lubelskie) Mełgiewką ponad tysiąc osób, a ich jęki sprawiły, że ludzie zaczęli nazywać rzeczkę Czarcim Strumieniem. Teraz doszło tam do kolejnej zbrodni. 22-letnia Aneta P. utopiła w płytkim nurcie swą nowo narodzoną córeczkę. Nie było jęków, jedynie ciche kwilenie, które szybko zdusiła woda.

Aż trudno w to uwierzyć. Donoszona zdrowa dziewczynka żyła, kiedy Aneta P. zaniosła ją nad wodę. Kobieta urodziła kilka godzin wcześniej i maleństwo pewnie kwiliło, szukając matczynego ciepła. Matka nie odcięła nawet pępowiny, tylko rzuciła dziecko do wody jak przedmiot i uciekła. Niedługo potem ciało noworodka znalazł w przybrzeżnych krzakach przypadkowy mężczyzna - kilkanaście metrów od grobów zamordowanych tam w 1946 r. ludzi.

- Potworność! - mieszkańcy Krzesimowa żegnają się nabożnie na wspomnienie zbrodni i kręcą z niedowierzaniem głowami na myśl o Anecie P. - Taka szara myszka - nie mogą uwierzyć, że w tej uśmiechniętej dziewczynie czaił się prawdziwy diabeł.

Aneta P. dbała o to, aby nikt nie dowiedział się o jej ciąży. Choć lekko przytyła, maskowała to ubraniami. Jak gdyby nigdy nic jeździła do Lublina, gdzie studiowała psychologię i pedagogikę. Ojcem najpewniej jest jej starszy partner, który ma żonę i trójkę dzieci. Czyżby Aneta P. zabiła, żeby uniknąć kłopotów?

Podczas przesłuchania w prokuraturze dziewczyna przyznała się do zabójstwa noworodka. Choć dla dobra postępowania śledczy nie chcą ujawnić jej zeznań, nieoficjalnie wiadomo, że całą winę wzięła na siebie. Jednak w Krzesimowie nikt nie wierzy w to, że działała samodzielnie.

- Grozi jej dożywocie - mówi Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Zobacz także: Niepokojąca prognoza pogody. Wszystkiemu winien jest "Ingolf"

Przeczytaj również: Katowice: Zwłoki mężczyzny w lesie. Miał rany kłute

Polecamy ponadto: Poznań. Kobieta zaczęła rodzić na cmentarzu