Makabra na Mazowszu: 24-latka zabiła się piłą do żywopłotów [ZDJĘCIA]

2018-08-28 6:00 WOŹ
Paulina zabiła się piłą do żywopłotów
Autor: redakcja se

Krew była wszędzie – na ścianach, na podłodze, na suficie. Jakby ktoś specjalnie rozbryzgał ją po całym pomieszczeniu. Spływała z mebli i z elektrycznej piły do strzyżenia żywopłotów, którą denatka podcięła sobie żyły u rąk, a potem, dla pewności, przyłożyła szyję do stalowych zębów urządzenia. – To był horror – kwitują śledczy, których wezwano na miejsce samobójczej śmierci Pauliny D. (†24 l.), mieszkanki małej wioski pod Siedlcami na Mazowszu.

Dlaczego ona to zrobiła? Cała okolica aż huczy od plotek. – Słyszałam, że powiększała sobie piersi i coś poszło nie tak. Ponoć po zabiegu miała jakieś ropnie – mówi anonimowo jedna z mieszkanek miejscowości. – Nie znałam jej dobrze, ale wiem, że była bardzo wrażliwa na punkcie swojego wyglądu. W internecie publikowała dziesiątki swoich zdjęć w różnych pozach – dodaje druga.

Z tych zdjęć spogląda filigranowa, szczuplutka brunetka o niebrzydkiej twarzy, długich, błyszczących włosach i zgrabnych nogach. Podobno koleżanki zazdrościły jej urody, ale ona nie była zadowolona ze swojego wyglądu. Gryzła się tym, robiła wszystko, żeby wyglądać jeszcze piękniej. – I to dążenie do doskonałości w końcu ją zabiło. Myślę, że została sama ze swoimi urojeniami i nikt nie próbował jej pomóc. Może nie miała się komu zwierzyć, a może po prostu nikt się nią nie zajął? – zastanawia się jej znajoma.

Prawda to czy zmyślenie – faktem jest, że dziewczyna wybrała szokujący sposób rozstania się z tym światem. Kupiła elektryczna piłę do strzyżenia żywopłotów i jak tylko została w domu sama – odpaliła urządzenie. Najpierw przyłożyła do stalowych zębów ręce, potem szyję. Umarła błyskawicznie z upływu krwi. – Nie wiemy, co skłoniło tę kobietę do samobójstwa – mówi komisarz Agnieszka Świerczewska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. – Sprawdzamy, czy przypadkiem ktoś jej w tym nie pomógł. Namową lub w inny sposób.