- Ćma bukszpanowa, inwazyjny szkodnik z Azji, błyskawicznie niszczy polskie ogrody, stając się prawdziwym utrapieniem dla działkowców.
- Larwy tego żarłocznego intruza w jednym sezonie potrafią wydać do trzech pokoleń, a charakterystyczne pajęczyny to znak do pilnego działania.
- Nie pozwól na zniszczenie bukszpanów! Poznaj domowy, zaskakująco skuteczny sposób na walkę z ćmą, wykorzystując kuchenny produkt.
Do Europy przybyła z Azji na początku lat dwutysięcznych i od tego czasu sieje prawdziwe spustoszenie w polskich ogrodach. Dla działkowców jest prawdziwym utrapieniem i szkodnikiem, którego trudno jest się pozbyć. Ćma bukszpanowa (Cydalima perspectalis) w ekspresowym tempie niszczy uprawy bukszpanu. Może żerować także na ostrokrzewach oraz w trzmielinie. W ciepłej pogodzie tylko w jednym sezonie dorosłe osobniki potrafią wydać na świat trzy kolejne pokolenia larw. To sprawia, że ćma bukszpanowa staje się bardzo trudnym przeciwnikiem.
Jak rozpoznać, że bukszpan został zaatakowany przez ćmę bukszpanową?
W pierwsze fazie nie jest to łatwe. Gdy szkodników jest niewiele łatwo je przeoczyć. Najczęściej zauważyć można dorosłe osobniki ćmy bukszpanowej latające wokół koron krzewów. Później pojawiają się drobne uszkodzenia liści i pędów. Gdy krzew jest już zaatakowany zaobserwować można charakterystyczne białe nitki przypominające pajęczyny. Pojawiają się one wewnątrz korony rośliny. To właśnie tam żerują larwy, które są najgroźniejsze. To one doprowadzają do zniszczenia, a także obumarcia roślin. W takim przypadku należy szybko działać.
Jak wygląda ćma bukszpanowa?
Dorosłe osobniki to motyle o białych, perłowo połyskujących skrzydłach z wyraźną brązową obwódką na krawędziach, choć zdarzają się również formy całkowicie brązowe. Mają około 4 cm rozpiętości skrzydeł i często można je zaobserwować, jak wieczorami latają wokół bukszpanów. Prawdziwe spustoszenie sieją jednak larwy, czyli gąsienice – są one intensywnie zielone z charakterystycznymi czarnymi paskami wzdłuż ciała i czarną, błyszczącą główką, osiągając długość do 4-5 cm. Szukaj ich wśród liści bukszpanu, często ukrytych w delikatnej pajęczynie, którą tworzą, oraz zwracaj uwagę na obgryzione liście i drobne, zielone odchody, które są wyraźnym znakiem ich obecności.
Posyp tym proszkiem bukszpan, a uratujesz krzew przed atakiem ćmy bukszpanowej
Zanim sięgniesz po chemiczne opryski na szkodniki przetestuj domowe sposoby. Świetnie radzą one sobie z ćmą bukszpanową i często są wystarczające. Profesjonalni ogrodnicy wskazują, że w walczę z ćmą bukszpanową przydatne są dwa domowe proszki - mąka oraz proszek do pieczenia.
Mąka stanowi wspierający oręż do walki ze szkodnikami. Działa ochronnie, a także oblepia larwy ćmy bukszpanowej i zatyka im otwory oddechowe. Uduszone szkodniki spadają za ziemię, skąd należy je zebrać i zniszczyć. Ogrodnicy zalecają, aby pod krzewem rozłożyć folie lub worek jutowy, dzięki czemu łatwiej jest wyłapać wszystkie osobniki. Użycie mąki w walce z ćmą bukszpanową jest banalnie proste. Zwykłą mąką pszenną posyp krzew i odczekaj. Zabieg ten powtarza kilkukrotnie w sezonie żerowania szkodników, czyli do wczesnej jesieni.
Kolejnym przydatnym proszkiem w walce ze szkodnikami jest proszek do pieczenia. Najlepiej jest stosować do w formie oprysków. Weź 4 łyżki stołowe proszku do pieczenia i dodaj 1 litr wody. Całość dokładnie wymieszaj i przelej do butelki z atomizerem. W bezdeszczowy wieczór opryskaj mieszanka krzew. Zabieg ten powtórz za dwa tygodnie. Proszek do pieczenia zawiera wodorowęglan sodu, który zmienia pH liści i szkodzi larwom. Pamiętaj, że zbyt częste stosowanie proszku do pieczenia może zmienić odczyn gleby na bardziej zasadowy dlatego też nie wykonuj tego zabiegu częściej niż dwa razy.