Poseł Maks Kraczkowski dotrzymał słowa i pomaga biednej matce

2011-05-19 18:00

Poseł PiS Maks Kraczkowski (32 l.) przekazał pierwsze 500 złotych Monice Wysockiej (24 l.), która jeszcze niedawno chciała ze względu na trudną sytuację materialną oddać swojego 9-miesięcznego synka do adopcji. Polityk odwiedził osobiście samotną matkę, w jej słupskim mieszkaniu.

Poseł przywiózł małemu Oliwierowi zabawki oraz sprawdził, czy pieniądze, które wysłał przelewem pocztowym, doszły do rąk pani Moniki. 

Jej synek był wizytą polityka oczarowany. Uśmiechał się, bawił i nie chciał się rozstać z posłem. - Oliwier to cudowne dziecko. Chciałbym, żeby miał godne warunki do życia - mówi Maks Kraczkowski.

Przeczytaj koniecznie: Łóżko Lecha Wałęsy w ośrodku w Arłamowie dostępne dla turystów za jedyne 200 zł

Przypomnijmy, o dramatycznym apelu Moniki Wysockiej "Super Express" pisał jako pierwszy. Pani Monika wywiesiła w centrum Słupska ogłoszenia o treści: "Oddam synka w dobre ręce do adopcji otwartej". Zmusiła ją do tego bardzo trudna sytuacja materialna. - Nie mogę patrzeć, jak mój synek niknie w oczach. Nie mam na nic pieniędzy, nie mam za co mu dać jeść - mówiła zdesperowana kobieta.

Po naszym artykule swoją pomoc zaoferował poseł Kraczkowski. Zadeklarował, że przez pół roku będzie co miesiąc wpłacał kobiecie 500 zł, roztoczy opiekę prawną nad matką i dzieckiem oraz zaprosił ją na wakacje pod Warszawę.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE