Do koszmarnego wypadku w Zwardoniu (woj. śląskie) doszło w listopadzie 2017 r. Początkowo Ola nie mogła się ruszyć, teraz jest nieco lepiej. Dziewczyna rehabilituje się w ośrodku w Porąbce. - Pierwsza sesja jest od 9 do 12. Potem obiad i znowu do ćwiczeń. Jest ciężko, ale napędzają mnie postępy, jakie robię. Kiedyś tylko leżałam, teraz mogę siąść na wózek i nim pojechać, bo jedną z rąk już mogę go napędzać – opowiada Ola.
Przeczytaj także: Koszmarny wypadek Oli
Do koszmarnego wypadku w Zwardoniu (woj. śląskie) doszło w listopadzie 2017 r. Początkowo Ola nie mogła się ruszyć, teraz jest nieco lepiej. Dziewczyna rehabilituje się w ośrodku w Porąbce. - Pierwsza sesja jest od 9 do 12. Potem obiad i znowu do ćwiczeń. Jest ciężko, ale napędzają mnie postępy, jakie robię. Kiedyś tylko leżałam, teraz mogę siąść na wózek i nim pojechać, bo jedną z rąk już mogę go napędzać – opowiada Ola.
Przeczytaj też: Gokart oskalpował Patrycję
Olę można wspomóc przekazując datki na konto Fundacji Pomocna Dłoń po Wypadku nr 95 1160 2202 0000 0003 3836 6522 z dopiskiem „Dla Oli”