Jarosław Gowin był zdecydowanym przeciwnikiem Wojciecha Jaruzelskiego. W programie "Kawa na Ławę" wyliczał grzechy generała:
- W czasach stalinowskich współpracował z Informacją Wojskową, czyli donosił na swoich kolegów - wtedy to miało konsekwencje absolutnie tragiczne. W latach 60. był człowiekiem, który przeprowadzał czystkę antysemicką w polskiej armii. W 1968 roku poprowadził armię PRL na Czechosłowację, uczestniczył w tłumieniu protestów robotniczych na Wybrzeżu. Wreszcie wprowadził stan wojenny. To panowie uważacie za godny życiorys?
>>> Tajne urodziny Wojciecha Jaruzelskiego
Gowin nie znalazł poparcia u Roberta Kwiatkowskiego i Leszka Millera. Obaj politycy bronili Jaruzelskiego.
- Kardynał Ratzinger był w Hitlerjugend i co z tego? - pytał Robert Kwiatkowski. Cóż porównywanie 16-letniego przyszłego papieża z generałem to dziwne porównanie... Gowin nazwał je "historyczną nieprawdą". To porównanie nie spodobało się również Jackowi Kurskiemu z Solidarnej Polski.
Argumenty Leszka Millera były udokumentowane:
- Tam (archiwalne raporty CIA - przyp. red.) jest trochę analiz stanu wojennego. Otóż analitycy CIA określali, że interwencja radziecka kosztowałaby życie około 200 tysięcy Polaków. To, że byłaby ta interwencja, dla CIA nie ulegało żadnej wątpliwości. Generał Jaruzelski uratował, według CIA, 200 tys. istnień ludzkich - mówił szef SLD.
Zdanie Andrzeja Dudy z PiS na temat Jaruzelskiego nie jest przychylne:
- Porażką po roku 1989 jest to, że Jaruzelskiego nie skazano; że nawet nie udało się go osądzić. Odpowiedzialność powinna być realizowana od początku do końca - skomentował.