Kalifornia płonie! Unikatowa wyspa i zabytki w ogniu. Wszystko przez... wzywanie pomocy!

2026-05-19 12:22

Wstrząsające doniesienia z Ameryki. Kalifornia w ogniu! Ogień objął tysiące hektarów na wyspie Santa Rosa, niszcząc zabytkowe obiekty. Z kolei w Simi Valley pod Los Angeles 24 tysiące osób zostało zmuszonych do ewakuacji. Zdjęcia są porażające, prawdopodobne przyczyny pożarów także.

  • Kalifornia zmaga się z największym w historii pożarem na wyspie Santa Rosa, który strawił ponad 4000 hektarów, zagrażając unikalnemu ekosystemowi.
  • Ogień zagraża też domom w Simi Valley, gdzie ewakuowano już tysiące mieszkańców.
  • Poznaj zaskakujące przyczyny tych katastrof i dowiedz się, co utrudnia walkę z żywiołem.

Największy pożar w nowoczesnej historii. Kalifornia płonie

To największy w nowoczesnej historii pożar na wyspie Santa Rosa. Zgodnie z tym, co podają lokalne media, strawił już ponad 4 tysiące hektarów terenu i pozostał całkowicie poza kontrolą strażaków. "Ratownicy transportowali ludzi, sprzęt i zapasy łodziami w trudnych warunkach pogodowych, próbując ochronić unikalny ekosystem wyspy oraz zagrożone gatunki roślin i zwierząt" - czytamy.

Michael Cohen z rady doradczej Channel Islands National Marine Sanctuary zaznacza, że wyspa "to jeden z klejnotów kalifornijskiego wybrzeża". "Wygląda tak jak sto lat temu — pozostaje nietknięta". Jak podają służby, ogień zniszczył tam już dwa historyczne budynki i zbliżył się do stanowisk sosen Torrey, jednego z najrzadszych gatunków drzew na świecie. Zagrożone są także zwierzęta - popularna wśród turystów wyspa to dom między innymi dla lisów wyspowych, rzadkich skunksów i słoni morskich.

Wszystkiemu winna katastrofa łódki?

Są już pierwsze, zaskakujące informacje na temat przyczyny wybuchu pożaru. Służby mówią, że ogień został przypadkowo wywołany przez żeglarza, który po roztrzaskaniu łodzi o brzeg odpalił race ratunkowe, by wezwać pomoc. W Kalifornii płonie jednak nie tylko Santa Rosa. Ogień rozwija się również w Simi Valley, położonym około 65 kilometrów od centrum Los Angeles. "Rozprzestrzenia się niebezpiecznie szybko i zagraża domom mieszkalnym". Obowiązkową ewakuacją objęto już prawie 24 tysiące osób, kolejnych 13 tysięcy pozostaje w strefie zagrożenia. "Według policji ogień wybuchł po tym, jak jedna z osób pracujących traktorem uderzyła w skałę podczas oczyszczania terenu".

To miasteczko płonie niemal bez przerwy od 60 lat. Pożaru nikt nie potrafi ugasić

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki