Morderca prostytutek spod Żyrzyna. Czułem moralny nakaz, by je mordować

2015-07-13 10:38 Mucha

Kiedy na jego rękach zatrzasnęły się kajdanki, nie krył zaskoczenia. - Jak to? - zdołał z siebie wykrztusić. Był przekonany, że nikt nie odkryje jego mrocznych tajemnic. A jednak śledczy nie mieli wątpliwości, że to właśnie Rafał O. (28 l.), ślusarz spod Żyrzyna (woj. lubelskie), polował na prostytutki wystające przy drodze Warszawa - Lublin. Jedną zabił, druga tylko cudem uniknęła śmierci. Ponoć odczuwał moralny nakaz, by je mordować...

- Normalny chłopak, ma dziewczynę, chodzi z kolegami na piwo - szeptali między sobą świadkowie zatrzymania Rafała O. Ale to tylko dowodzi, jak sprytnie się maskował. Policjanci dopadli go w pracy, w jednym z zakładów produkcyjnych na terenie gminy Żyrzyn. Mężczyzna nie krył zaskoczenia. Był przekonany, że nikt nie będzie tropił zabójcy bułgarskiej prostytutki. Tymczasem od dawna namierzał go specjalnie powołany zespół kryminalnych z Lublina i Puław, usiłujący wyjaśnić, kto stoi za brutalnym zabójstwem Elzy M. (?26 l.). Jej ciało wyłowiono z Wisły w okolicach Wólki Gołębskiej w styczniu. Rafał O. nie miał o śledztwie pojęcia, toteż w poczuciu bezkarności znów zapolował na bułgarskie tirówki.

28 czerwca przy ruchliwej drodze z Lublina do Warszawy zabrał do samochodu jedną z nich, 36-latkę. Nie chodziło mu tylko o seks. - W lesie pomiędzy Jaworowem i Żyrzynem usiłował ją udusić. Kobiecie udało się uciec, sprawca ukradł jej jednak 170 zł - relacjonuje Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Rafał O. nie przejął się zbytnio ucieczką prostytutki. Był przekonany, że będzie tak jak za pierwszym razem, kiedy napadł na Elzę M. Miał wtedy ze sobą nóż, którym zmusił dziewczynę do uległości, potem udusił ją i obrabował z pieniędzy. Ciało zapakował do auta, pojechał nad Wisłę i rzucił je w nurt rzeki.

- Przesłuchaliśmy kilkadziesiąt osób mogących mieć związek z tymi przestępstwami i w końcu padło na Rafała O. - mówi Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Mężczyzna przyznał się do zbrodni. Wyjawił, że w czasie seksu z prostytutkami czuł moralny nakaz, by je mordować. Grozi mu dożywocie.

Zobacz: Papież Franciszek ŻUJE LIŚCIE KOKI!