Papa Smerf żyje!

2007-12-23 18:20

Dla niepoznaki ukrywał się pod nazwiskiem Paul Karason (57 l.) i przeprowadził się do słonecznej Kalifornii. Ale wielbiciele bajkowej postaci i tak go odnaleźli, bo przecież na ulicy nie da się przeoczyć jedynego na świecie człowieka o niebieskiej skórze!

Jest inteligentny, kulturalny, ma wrodzoną umiejętność rozwiązywania nawet najtrudniejszych sporów i potrzebę niesienia bezinteresownej pomocy innym. Wypisz, wymaluj Papa Smerf. Do tego identyczna broda i niebieska koszula. Można mieć poważne problemy, by rozróżnić obu panów. Różni ich tylko wiek, bo niebieska postać z bajki miała 542 lata, a niebieski mieszkaniec Stanów Zjednoczonych ma zaledwie 57 lat.

Wszystko przez srebro

Paul Karason nie urodził się wcale z niebieską skórą. Dopiero 14 lat temu zaczął stawać się coraz bardziej błękitny. By zwalczyć łuszczycę, zastosował nietypowy specyfik - srebro koloidalne. Mężczyzna nie przypuszczał wtedy, że lekarstwo, które namiętnie popijał i wcierał w skórę twarzy, zamieni go w prawdziwego smerfa.

Zupełnie jak Papcio

- Kiedyś odwiedził mnie przyjaciel i spytał, co zrobiłem ze swoją twarzą - mówi Amerykanin. - Dopiero on uświadomił mi, co się stało. Zmiany następowały stopniowo i sam niczego nie zauważałem - twierdzi niebieskoskóry mężczyzna.

Jackie Northrup, partnerka Paula, już przyzwyczaiła się do tego koloru. - Tylko kiedy przebywamy w publicznych miejscach, uświadamiam sobie, jak bardzo Paul wyróżnia się w tłumie - dodaje. - On jest bardzo miły i ma wielkie serce - uważa Jackie. Zupełnie jak Papa Smerf...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki