Wszystko zaczęło się w czwartkowy poranek w holenderskim Venlo. Jak informuje TVN24 powołując się na miejscowe media, młody Polak miał poprosić o ogień mieszkańca dzielnicy Blerick, spacerującego z psem. Holender poinformował mężczyznę, że mu nie pomoże, bo nie posiada przy sobie zapalniczki. Następnie kontynuował swój spacer. Wtedy, zdaniem lokalnych gazet, 22-latek rzucił się za nim w pogoń.
ZOBACZ: Tragedia w Libiążu. Brat zabił brata
Holender schronił się we własnym domu, ale Polak nie dawał za wygraną. Wtargnął na teren posesji i wymachując nożem groził mężczyźnie. Ten niewiele myśląc, wezwał policję. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, 22-latek groził również im. Jeden z policjantów otworzył ogień, raniąc Polaka, który później zmarł w szpitalu.
ZOBACZ: 8-latek zastrzelił swoją babcię bo grał w GTA?
Prokuratura prowadzi dochdzenie, mające na celu wyjaśnić, dlaczego policjant tak szybko sięgnął po broń. Trwają przesłuchania osób związanych ze sprawą.