Pomóżcie Wiktorowi!

2021-05-05 12:05

Jeszcze niespełna dwa lata temu Wiktor Lewicki (12) był bardzo aktywnym chłopcem, zawodnikiem Bererkers Team Poland. Miał mnóstwo pasji, planów na przyszłość, marzeń. Dziś jego jedynym marzeniem jest móc dalej żyć.

Wiktor

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

W listopadzie 2020 roku chłopiec zaczął coraz bardziej słabnąć. On, do tej pory wulkan energii, przesypiał całe dnie, na nic nie miał ani ochoty, ani sił. W pewnym momencie pojawiły się nudności, wymioty i problemy z widzeniem. Okulista, do którego zaprowadzili go rodzice, był pierwszym, który postawił prawidłową diagnozę – to guz mózgu. W trakcie dalszych badań okazało się, że to wyjątkowo perfidny nowotwór, bardzo rzadki i niezwykle szybko postępujący – Pineoblastoma, w momencie rozpoznania już w czwartym stopniu złośliwości.

Już w połowie listopada chłopiec miał wykonaną trepanację czaszki, ale guza nie można było usunąć, ze względu na jego rozmiar, położenie i bardzo duże unaczynienie. Jedyne, co mogli zaproponować lekarze, to chemia. Było ich cztery. Co prawda guz się zmniejszył, ale jednak nie na tyle, żeby operacja stała się możliwa. Lekarze zaproponowali więc dodatkowo jeszcze dwie chemie, co oczywiście było bardzo obciążające dla organizmu.

- Teraz syn jest w szpitalu, po tej pierwszej dodatkowej chemii. Niestety przyplątała się jakaś infekcja – mówi tata Przemysław. – W związku z tym nie wiadomo,  co dalej. Lekarze w Polsce nie chcą podjąć się operacji, uważają, że to bardzo ryzykowne.  A chemii może być najwyżej 6. Operacji zdecydowali się podjąć lekarze ze szpitala dziecięcego w Stanach, ale na to potrzeba aż 9, 5 mln złotych. Tyle kosztuje leczenie, szansa, że nasz syn będzie żył. Zdobywamy te pieniądze z różnych źródeł, ale czas leci, mamy na to zaledwie jeszcze kilka tygodni. Jeśli nie zdążymy, scenariusz może być tylko jeden…

- Boję się, ze umrę, chociaż mógłbym żyć. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś będzie normalnie, czy mój brat, jak dorośnie, będzie mnie pamiętał…Możecie pomóc mi żyć – prosi Wiktor. 

Pomóc Wiktorowi można, wpłacając na konto Fundacji: www:siepomaga.pl/wiktor-lewicki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki