Posłowie milczą w sprawie viagry

2008-09-03 4:00

Tylko do piątku czekamy na deklaracje.

Minął kolejny dzień i... znowu cisza. Mimo gorących zachęt i apeli żaden z posłów nie zgłosił się do nas i nie przekonał, że nigdy w życiu po viagrę do profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza (65 l.) nie wydzwaniał.

- Profesor robi sobie reklamę - złości się Mariusz Kamiński (30 l.), rzecznik klubu PiS. Nie wierzy, by którykolwiek z jego sejmowych kolegów potrzebował niebieskiej tabletki. - Czy ja wyglądam na człowieka, który dzwoni po viagrę? - uśmiecha się ironicznie. Szanowni panowie posłowie - dajemy wam ostatnią szansę. Tylko do piątku czekamy na składanie stosownych oświadczeń w sprawie telefonów do profesora. W sobotę opublikujemy listę tych, którzy nie złożyli deklaracji, a więc sami stawiają siebie w kręgu podejrzanych.

Na oświadczenia czekamy pod adresem: [email protected], lub numerem telefonu: 022 515-93-29. W sobotę opublikujemy listę tych, którzy nie złożyli oświadczenia

Zostały 3 dni

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki