Dramat 15-latki rozegrał się w połowie września tego roku. Ojciec dziewczyny znalazł Wiktorię w ciężkim stanie na jednej z ulic Poznania. Nastolatka natychmiast trafiła do szpitala, a mężczyzna zgłosił policji, że dziewczyna może się znajdować pod wpływem środków odurzających. Śledztwo wykazało, że winnym jest kolega dziewczyny - Kajetan K., który wstrzyknął Wiktorii roztwór morfiny. Ten kupił od pary narkomanów, którzy dzięki rejestracji w wielu gabinetach lekarskich, na podstawie recept kupowali duże ilości morfiny i sprzedawali je. Oboje zostali tymczasowo aresztowani. W mieszkaniu Kajetana K. znaleziono między innymi plastry odurzające. Mężczyzna został oddany do dyspozycji sądu rodzinnego, a obecnie przebywa na szpitalnym oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu - opisuje Gazeta Wyborcza.
ZOBACZ: NIE ŻYJE 14-latka, która zatruła się narkotykami
SPRAWDŹ: Wpadli za handel narkotykami i dopalaczami
POLECAMY: ZATRUCIE GRZYBAMI: Jakie są OBJAWY? Co robić, gdy zjesz trujące grzyby