Do wypadku doszlo na samym początku występu. Zapadnia, na której raper wcześniej wjechal w górę, była obniżona w stosunku do sceny. Ale było to elementem scenariusza i L.U.C. o tym wiedział. Jednak zrobił krok do przodu i spadł na twarz. Jak relacjonują świadkowie, po wypadku L.U.C przez jakiś czas leżał nieruchomo.
- To nie był zabieg sceniczny, faktycznie zdarzył się wypadek. L.U.C jest przytomny, został zabrany na badania do szpitala - mówiła Joanna Kiszkis, rzeczniczka Capitolu w rozmowie z Gazeta.pl.
Potwierdza to producent Przeglądu Piosenki Aktorskiej - Paweł Krupski: - Z naszych informacji wynika, że artystę zabrano do szpitala przy ul. Weigla. Jak udało nam się ustalić, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a w chwili przyjazdu karetki był przytomny - mówi w "Gazecie Wrocławskiej".
To nie pierwszy wypadek rapera. L.U.C na początku marca spadł z roweru na planie swojego teledysku - złamał szczękę i prawą dłoń.